reklama
reklama
Aktualności

[WYWIAD] Niezwykłe życie Pana Romana Kodrowskiego. Zgłoś lęborczanina – POZNAJMY SIĘ w Lęborku!

[WYWIAD] Niezwykłe życie Pana Romana Kodrowskiego. Zgłoś lęborczanina – POZNAJMY SIĘ w Lęborku!

11 listopada nasza redakcja Lebork24.info ruszyła z nowym cyklem „Poznajmy się w Lęborku”. To cykl artykułów, który będzie ukazywał kogoś kogo chcielibyście szczególnie wyróżnić.

reklama

Od czasu artykułu, na maila leborcznie@wp.pl wpłynęło dziesiątki listów, historii o osobach które chcieliście na przedstawić i opowiedzieć o relacjach.

Druga osoba, którą chcielibyśmy przedstawić to Pan Roman Kodrowski, który prowadzi punkt ze sprzedażą zniczy i kwiatów, wiązanek cmentarnych. Punkt znajduje się w drugiej bramie cmentarza lęborskiego.

Zgłoszenia od czytelników były przepełnione optymizmem, empatią i życzliwością:

Dzień Dobry. Na wstępie Chciałbym powiedzieć, że fajna sprawa z tym cyklem na waszej stronie. Pierwsze co przyszło mi na myśl to człowiek o niezwykłym sercu. Nie znam imienia, ale myślę że lęborczanie znają dobrze tego pana. Pan wraz z córkami sprzedaje znicze i kwiaty w drugiej bramie cmentarza. Mają swój punk po lewej stronie na wprost bramy wejściowej. Jest to rodzina bardzo ciepła, uśmiechnięta i życzliwa. Gdy miałem w swoim życiu ciężkie przeżycia, bo straciłem 3 bliskie osoby to Pan zawsze mi dodawał otuchy. Wsparł ciepłym słowem. Zawsze jak przechodzę to się miło wita, zapyta co słychać. Takich ludzi się nie spotyka. Pozdrawiam, Andrzej

Dzień Dobry. Do plebiscytu chciałabym zgłosić Pana który wraz z córkami prowadzi sklep w drugiej bramie naszego lęborskiego cmentarza. To człowiek który potrafi wesprzeć ciepłym słowem w najgorszych chwilach jakie ludzie przezywają. Córki są bardzo miłe i życzliwe. Fajnie jakby powstał taki artykuł, który pokazałby tej wspaniałej rodzinie wdzięczność za wszystko co robią. Pozdrawiam, Elżbieta

Witam. Chciałabym zgłosić do konkursu rodzinę która sprzedaje znicze i kwiaty w drugiej bramie na cmentarzu. To niesamowite osoby, pełne cieplej energii. Takich ludzi w tych czasach potrzeba więcej

Dzień Dobry. Jak zobaczyłam plakat na Waszej stronie to pierwszą osobą która przyszła mi na myśl to Pan który wraz z córkami prowadzi sklep ze zniczami i kwiatami na cmentarzu. W drugiej bramie po lewej stronie na wprost. To niemożliwe jaki ten człowiek jest wspaniały. Zrobił bardzo dużo dobrego dla mojej rodziny w chwilach w których przechodziliśmy trudny czas. Córki tego Pana są także miłe uśmiechnięte pomimo tego że praca na dworze w różnych warunkach pogodowych potrafi być ciężka, to ta rodzina pomimo tego jest zawsze serdeczna. Opiszcie ich. Pozdrawiam

Dzień Dobry. Miło mi w końcu Pana oficjalnie poznać. Czy jest Pan zaskoczony wiadomościami od czytelników Lebork24info?
Oczywiście że tak! Zaskoczony pozytywnie!

Od kiedy prowadzi Pan punkt przy lęborskim cmentarzu?
Działalność zacząłem na targowisku miejskim w 1990r. Pierwszy punkt na cmentarzu otworzyłem w 2003 koło rzeczki, potem przeniosłem się do pierwszej bramy, następnie druga brama i tak już zostałem.

Dlaczego akurat znicze?
Kiedyś pracowałem przy produkcji zniczy w Wilkowie Lęborskim, więc to był pierwszy mój kontakt ze zniczami i tak później zrodził się pomysł.

Codziennie widzi Pan pogrzeby. Rodziny, które żegnają bliskie osoby i przechodzą pierwsze chwile żałoby. Jak to jest, kiedy śmierć jest obecna w życiu codziennie?
Myślę, że jest to kwestia oswojenia się z tym. Gdy pożegnałem swoją mamę w 2005r. na długo został przy mnie dźwięk trąbki i przychodziła wtedy taka melancholia. Z czasem przychodzi po prostu przyzwyczajenie.

Domyślam się, że codziennie słyszy Pan historie osób, które straciły bliskich. Może to trudne pytanie, a może nie. A czy rozmawianie o śmierci pomaga poradzić sobie ze stratą?

Myślę, że trzeba rozmawiać i wyrzucić z siebie smutek. Każdy człowiek inaczej przechodzi żałobę i trzeba to szanować. Jeżeli ktoś chce zrzucić swój ciężar to każda rozmowa jest potrzebna, każde dobre słowo czy wspomnienie pomaga.

Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy, a co jest najtrudniejsze?
Jeżeli chodzi o najtrudniejszą rzecz to jedyne co przychodzi mi na myśl, to pogoda. Ciężkie warunki jak wiatr czy deszcz. A co lubię? To oczywiście spotkania z klientami, rozmowy z ludźmi.

Jakie znicze najczęściej kupują lęborczanie? To kwestia gustu każdego indywidualnie, czy aktualnej pory roku?
Raczej aktualnej pory roku. Gusta są różne, niektórzy lubią z napisami, niektórzy gładkie, wszystko kwestia gustu.

A tak na zakończenie – czy ma Pan jakąś swoją złotą myśl lub cytat, który motywuje do działania i chciałyby się Pan z nią podzielić?
Myślę, że przy codziennych przeciwnościach trzeba iść do przodu, nie poddawać się.

Dziękuję bardzo za wywiad i poświęcony czas!
Ja również dziękuję i jeszcze raz chciałbym podziękować za takie miłe wiadomości. Pozdrawiam wszystkich klientów, oraz lęborczan.