reklama
Aktualności

Radny Kuriata (PiS) dopytuje o zarobki w Spółdzielni Mieszkaniowej

Radny Kuriata (PiS) dopytuje o zarobki w Spółdzielni Mieszkaniowej

Podobnie jak radny Zbigniew Rudyk, Łukasz Kuriata tropi swoich partyjnych kolegów w różnych instytucjach i radach nadzorczych kojarzonych z lokalną władzą. Tym razem przyszedł czas na radę nadzorczą lęborskiej spółdzielni mieszkaniowej.

„Spółdzielnie mieszkaniowe to od dziesiątek lat państwo w państwie. Ukształtowane na patologicznych mechanizmach jeszcze w okresie komuny twardo bronią się przed gruntowną reformą, która pozwoliłaby członkom i samorządom terytorialnym na większą kontrolę. Najbardziej ukrywane są zarobki zarządów, diety członków rad nadzorczych i polityka finansowa. Sprawozdania z rocznej działalności giną w mroku gabinetów, a do publicznej wiadomości trafiają jedynie urywki, które można pokazać” – czytamy we wstępie artykułu w portalu mlodagdynia.pl, miejscu w którym działacze PiS-u publikują ostre artykuły o swojej działalności.

reklama

Czytaj także: Oświadczenie i odejście. Trzęsienie ziemi w lęborskim PIS-ie >>

Łukasz Kuriata postanowił sprawdzić ile zarabiają członkowie rozbudowanej, dziewięcioosobowej Rady Nadzorczej lęborskiej spółdzielni. W jej składzie można znaleźć kolegę z partii radnego Kuriaty, Zenona Drężka. Pytał również od jak dawna członkowie rady pełnią swoje funkcję.

Odpowiedz przyszła szybko. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej uznał, że brak jest podstawy prawnej umożliwiającej przekazanie odpowiedzi i odmówił podania tej informacji.

– Spółdzielnia mieszkaniowa powinna działać jawnie, ponieważ zarządza wspólnym majątkiem swoich członków, powinna funkcjonować w sposób jawny, przejrzysty i transparentny. Dostęp do informacji to papierek lakmusowy funkcjonowania i zarządzania zasobami finansowymi członków spółdzielni – mówi Łukasz Kuriata na łamach Młodej Gdyni tym samym wrzucając kamyczek do pola zawodowego swojego partyjnego kolegi z rady miejskiej Jarosława Walaszkowskiego, na co dzień pracownika Spółdzielni Mieszkaniowej. Pracujący od wielu lat na ważnym stanowisku starszego inspektora ds. rozliczeń lokali użytkowych z średnią pensją miesięczną wg. oświadczenia majątkowego 6653 zł Jarosław Walaszkowski może czuć się oskarżony jako ten, który pośrednio wspiera brak transparentności w spółdzielni.

Temat funkcjonowania Spółdzielni Mieszkaniowej administrującej mieszkaniami tysięcy lęborczan, wysokość czynszów, stan budynków czy obsługi klientów budzi od dawna kontrowersje. Wiele bloków odłączyło się już od spółdzielni tworząc mniejsze, samozarządzające się wspólnoty. 

Cały artykuł na stronie: https://mlodagdynia.pl/pl/707_samorzad/46850_tajne-dochody-czlonkow-rady-nadzorczej-co-do-ukrycia-ma-spoldzielnia-mieszkaniowa-w-leborku.html

Komentarze