Poważne kolizje hulajnóg elektrycznych z samochodami w ciągu zaledwie jednego tygodnia przy wjeździe na teren Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Wojska Polskiego w Lęborku wywołały interwencję radnego Zbigniewa Rudyka. Sprawa trafiła na biurka włodarzy miasta.
– W przeciągu tygodnia dwukrotnie doszło do kolizji hulajnóg z samochodami osobowymi na wjeździe do Szkoły Podstawowej nr 1. Obie kolizje wyglądały bardzo poważnie i mimo uszkodzeń samochodów i hulajnóg jadący nimi nie ulegli poważniejszym obrażeniom – alarmuje radny Zbigniew Rudyk.
Przedstawiciel mieszkańców, który jest jednocześnie pracownikiem szkoły, podkreśla, że problem leży w nadmiernej prędkości hulajnóg:
– Jako radny i pracownik tej szkoły zostałem zobligowany przez rodziców do zajęcia się tematem bezpieczeństwa na tej ścieżce rowerowej, która nie do końca jest przystosowana do bardzo szybko pędzących hulajnóg, których użytkownicy często mają pozdejmowane blokady ograniczające poruszanie się do 30 km/h, a jadą nawet 60 km/h. Często taka pędząca hulajnoga jest niewidoczna dla samochodu i dochodzi do kolizji lub wypadku – wyjaśnia.
Zbigniew Rudyk domaga się zmian w infrastrukturze oraz większej aktywności policji.
– Uważam, że wjazd do szkoły jak i przejście dla pieszych powinny być zmienione na takie, które nie będą powodowały takiego zagrożenia. Policja również powinna sprawdzać czy blokady w hulajnogach są zamontowane, czy pozdejmowane i nakładać sowite kary za stwarzanie niebezpieczeństwa przez użytkowników, często młodych ludzi, uczniów ze szkół podstawowych i średnich – podkreśla.
W odpowiedzi naczelnik Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Łukasz Ruciński przyznał, że problem nie dotyczy tylko okolic jednej szkoły:
– Problem zbyt szybko poruszających się hulajnóg dotyczy nie tylko okolic Szkoły Podstawowej nr 1, ale całego miasta. Zagadnienie jest znane policji, która nie ma jednak odpowiednich narzędzi prawnych i możliwości sprzętowych aby skutecznie reagować – informuje.
A tymczasem miasto broni obecnego projektu wjazdu na teren szkoły.
– Należy zauważyć, że drogi rowerowe projektuje się na prędkość 20-30 km/h. Rozpatrywany wjazd na teren szkoły został prawidłowo zaprojektowany i wykonany, o czym świadczą niskie prędkości pojazdów w momencie zderzenia z hulajnogą. Problemem nie jest również widoczność na wjeździe. Natomiast żadna infrastruktura nie zapewni bezpieczeństwa, gdy
użytkownik hulajnogi, jadący bez Żadnych zabezpieczeń, porusza się z prędkością nawet
powyżej 50km/h. Zwłaszcza, Że prawo nie przewiduje możliwości wykonywania na drogach
rowerowych np. progów zwalniających – podkreśla.
Jednocześnie władze zapowiadają działania
– Dostrzegając wagę problemu, zwłaszcza ryzyko wejścia osób pieszych wychodzących z terenu szkoły pod rozpędzoną hulajnogę, opracowany zostanie projekt organizacji ruchu i wyposażenia wjazdu w oznakowanie ostrzegawcze i wygrodzenia- dodaje urzędnik.





