Każdy ma takie miejsca, które przywołują najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Dla wielu mieszkańców Lęborka takim miejscem jest Łeba. Wystarczy usłyszeć jej nazwę, by przed oczami pojawiły się rodzinne wycieczki, smak ulubionych lodów, szum morza i beztroskie chwile spędzone z najbliższymi. Choć od tamtych wakacji minęło wiele lat, wspomnienia wciąż są żywe i wywołują uśmiech.
Dla Teresy wyjazdy do Łeby zawsze miały wyjątkowy charakter. Nie podróżowała tam z rodzicami, ale z ukochaną ciocią, która sprawiała, że każda taka wyprawa była małym świętem.
– Nie jeździłam z rodzicami do Łeby. Mnie ciocia zabierała na lody do Muszelki, gofry i do wesołego miasteczka – wspomina Teresa.
Adrian z kolei pamięta, że sama podróż była niemal tak samo ekscytująca jak pobyt nad morzem. Wyjazdy z dziadkami zaczynały się wcześnie rano, a największą atrakcją był przejazd pociągiem. Kiedy docierali do Łeby, nadchodził czas na zabawę na plaży i budowanie zamków z piasku.
– Łeba kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy dziadkowie zabierali mnie rano na pociąg, który był największą frajdą całego wypadu do Łeby. No i budowanie z piasku – wspomina Adrian.
Krzysztof wraca pamięcią do chwil spędzanych z kolegami. Ich wyprawy miały zupełnie inny charakter, ale również dostarczały mnóstwo radości. Wsiadali na rowery i ruszali z Parku Rybaka do Łeby. Na miejscu obowiązkowym punktem były lody w Muszelce, które dla wielu dzieci były symbolem udanego letniego dnia.
– Jeździliśmy z kolegami na rowerach do Łeby na lody do Muszelki z Parku Rybaka – wspomina Krzysztof.
Choć każde z tych wspomnień jest inne, wszystkie mają wspólny mianownik. Pokazują, że do szczęścia nie potrzeba było wiele. Rodzinna wycieczka, podróż pociągiem, rowerowa wyprawa z przyjaciółmi czy ulubione lody wystarczały, by stworzyć wspomnienia, które po latach wciąż budzą ciepłe emocje. Dla wielu mieszkańców Lęborka Łeba pozostaje miejscem, do którego wraca się nie tylko latem, ale także pamięcią.




