Układ chodników w obrębie skrzyżowania ulic Traugutta i Wojska Polskiego sugeruje pieszym, że w tym miejscu można przedostać się na drugą stronę jezdni. W rzeczywistości brakuje tam wymalowanych pasów. Lęborczanie alarmują, że powoduje to niebezpieczne sytuacje, w których piesi wchodzą pod nadjeżdżające samochody.
Szczególny niepokój budzi fakt, że jest to trasa, którą dzieci każdego dnia pokonują w drodze do szkoły. Mieszkańcy, którzy regularnie korzystają z tego odcinka, czują irytację i obawiają się, że brak odpowiedniego oznakowania doprowadzi w końcu do tragedii. Jeden z mieszkańców Lęborka, który skontaktował się z naszą redakcją, wskazuje na brak odpowiedzialności za obecny stan infrastruktury. – To skrajna nieodpowiedzialność, żeby w takim miejscu, gdzie dzieci codziennie maszerują do szkoły, nie było ani jednej zebry – argumentuje. – Moje dzieci muszą dosłownie przebiegać po ulicy, gdy idą do szkoły, a infrastruktura w tym miejscu prosi się o bezpieczne przejście. Nie rozumiem, dlaczego kwestie formalne są stawiane wyżej niż realne bezpieczeństwo mieszkańców.
Miejscy urzędnicy wyjaśniają, że rozwiązanie tego problemu jest skomplikowane z punktu widzenia prawa i planowania przestrzennego. W obecnym kształcie ulica jest za wąska, a miejsce, w którym piesi chcieliby przechodzić, znajduje się zbyt blisko ulicy Wojska Polskiego. Aby namalować tam pasy, miasto musiałoby najpierw przebudować drogę i wybudować chodnik. – Obecne przepisy o organizacji ruchu drogowego nie pozwalają wyznaczyć przejścia dla pieszych (pasów) w tym miejscu, przechodzenie przez ulicę jest natomiast dozwolone – mówi Janusz Pomorski, kierownik Referatu Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Lęborku. – Powodem jest zbyt bliskie oddalenie przejścia od ulicy Wojska Polskiego oraz brak szerokości pasa drogowego przeznaczonego na budowę chodnika. Wybudowanie bezpiecznego przejścia dla pieszych jest uzależnione od przejęcia części sąsiednich nieruchomości decyzją ZRiD i będzie możliwe w trakcie przebudowy ulicy Traugutta.
Na taką przebudowę mieszkańcy będą musieli jeszcze poczekać. Główną przeszkodą są pieniądze oraz konieczność przejęcia fragmentów prywatnych działek, które sąsiadują z drogą. Gdy miasto stanie się właścicielem tych gruntów, będzie mogło poszerzyć pas drogowy i stworzyć tam bezpieczne warunki dla pieszych. Urzędnicy przekonują, że przygotowania do tej inwestycji trwają, jednak wszystko zależy od zdobycia funduszy. – Miasto Lębork posiada dokumentację projektową przebudowy ulicy Traugutta wraz z budową oświetlenia i drogi rowerowej i poszukuje środki na dofinansowanie realizacji tej inwestycji – zapewnia Pomorski. – Do tego czasu piesi muszą zachować szczególną ostrożność, ponieważ przepisy pozwalają im w tym miejscu przechodzić przez jezdnię, ale nie dają im ochrony, jaką gwarantowałyby pasy.





Te dzieciaki z UM dużo mówią ale konkretnych działań brak. Lansują się w mediach, kasuja negatywne komentarze na Facebooku. Włodarze to przedszkolaki.
Panie Burmistrzu hasło „Czas na zmiany” może też posadzki dotyczyć.