Piłkarze Pogoni Lębork wygrali po rzutach karnych 10:9 z Doliną Speranda Niepodględzie w meczu 5. rundy Pucharu Polski Podokręgu Słupskiego. W regulaminowym czasie gry był remis 2:2, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim lęborczanie zagrają 22 kwietnia z Jaguarem III Gdańsk (B-klasa).
To był mecz, który miał wszystko – walkę, zwroty akcji, emocje do samego końca i prawdziwy rollercoaster w rzutach karnych. O awansie zadecydowała seria… aż 12 rzutów karnych, którą Pogoń wygrała 10:9.
Od początku spotkania tempo nie było zawrotne – pierwsze minuty upłynęły spokojnie, choć już w 17. minucie Krystian Faltyński popisał się pięknym uderzeniem, które z najwyższym trudem obronił bramkarz gospodarzy. Niestety w 26. minucie to Dolina wyszła na prowadzenie – Patryk Kwasigroch po indywidualnej akcji przy linii końcowej z ostrego kąta pokonał golkipera Pogoni.
Po przerwie lęborczanie ruszyli do odrabiania strat. Blisko był Patryk Soboczyński, którego strzał minimalnie minął spojenie słupka z poprzeczką. Chwilę później sam na sam wyszedł Mateusz Klecha, ale bramkarz znów był górą. Niestety w tej akcji po zderzeniu „Kleszki” z bramkarzem zawodnik Pogoni musiał opuścić boisko.
W 70. minucie goście wreszcie dopięli swego – Krystian Faltyński po dograniu od wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Błażeja Siłkowskiego trafił głową na 1:1. Kilka minut później było jeszcze lepiej. Krystian Faltyński odwdzięczył się za wcześniejszą asystę i w 79. minucie wrzucił piłkę w pole karne do Błażeja Siłkowskiego, który skutecznie zamknął akcję. Było 2:1 dla Pogoni.
Gdy wydawało się, że wynik jest już to pod kontrolą… w 89. minucie gospodarze wyprowadzili kontrę i Kwasigroch doprowadził do wyrównania. Dogrywka trzymała w napięciu, było kilka okazji, ale nic nie wpadło.
A potem… karne. Nerwy, koncentracja i ogromne emocje. Seria trwała aż do 13. Kolejki. Ostatecznie to Pogoń wyszła z tej rywalizacji zwycięsko – 10:9!
– To był ciężki mecz, który na pewno zapadnie nam długo w pamięć – powiedział po meczu Mateusz Michniewicz, trener Pogoni Lębork. – Dolina postawiła nam trudne warunki. Zaczęło się dla nas źle. W pierwszej połowie mimo naszej przewagi jeden wypad gospodarzy zakończył się golem. Musieliśmy odrabiać. Druga połowa rozpoczęła się dla nas bardzo dobrze, Mateusz Klecha wyszedł na sytuację sam na sam, lecz niestety zamiast cieszyć się z bramki po zderzeniu z bramkarzem musiał opuścić boisko. Grę ożywiło wejście Błażeja Siłkowskiego. W pierwszym kontakcie zaliczył asystę przy golu Krystiana Faltyńskiego, w drugim kontakcie strzelił gola. To było coś na co czekaliśmy. Wiemy, jak ważny jest to zawodnik i cieszymy się, że wraca do zdrowia po kontuzji. W końcówce nasza nonszalancja doprowadziła do utraty bramki, co nie powinno się wydarzyć takiemu doświadczonemu zespołowi. Daliśmy nadziać się na kontratak, mieliśmy remis i dogrywkę. W dogrywce mieliśmy sporą przewagę, ale też musieliśmy się uważnie bronić przed kontrami. Kilka razy fantastycznie na linii bronił bramkarz Doliny. Rzuty karne rozpoczęły się bardzo dobrze. Maciek Pawłowski obronił w pierwszej serii, za chwilę Patryk Soboczyński swoją „11” zmarnował i wróciliśmy do punktu wyjścia. Później długa wymiana strzałów i na końcu Patryk Soboczyński tym razem już strzelił i przeszliśmy dalej. Cieszymy się z awansu, po to tu przyjechaliśmy. Troszkę szkoda tych dodatkowych 30 minut, które musieliśmy zagrać na własne życzenie, ale taki jest futbol. Teraz musimy odpocząć, zregenerować się i w sobotę ruszamy do Dzierzgonia. Gratulacje dla drużyny, bo mimo tego, że ten mecz był dla nas bardzo ciężki, także na nasze żądanie to zdołaliśmy go wygrać. Naprawdę dużo nas to kosztowało. Mamy nadzieję, że to był ten moment, który rozpocznie serię naszych pozytywnych wyników.
5. runda Pucharu Polski Podokręgu Słupskiego, środa, 8 kwietnia, godz. 17:00
Dolina Speranda Niepodględzie – Pogoń Lębork 2:2 (1:0), (9:10 w rzutach karnych)
Bramki: 1:0 Patryk Kwasigroch (’26), 1:1 Krystian Faltyński (’70), 1:2 Błażej Siłkowski (’79), 2:2 Patryk Kwasigroch (’89)
Dolina Speranda: Cyrson – Leik, Treder (‘115 Kalinowski), Turowski, Kwasigroch, Orłowski (’75 Chojnacki), Wolski, Cybula, Kozub, Spiczak-Brzeziński, Świdroń (’80 Grajciuk)
Pogoń Lębork: Pawłowski – Rawlik (’46 Czarnecki), Krefft (‘110 Brzeziński), Lengiewicz, Balewski, Patelczyk, Miotk (‘90+1), Soboczyński, Faltyński, Klecha (’52 Belka), Jóskowski (’69 Siłkowski)
Żółte kartki: Orłowski, Leik (dwie, druga ‘120)- Soboczyński, Krefft, Siłkowski
Przypomnijmy, że w sobotę, 28 lutego, piłkarze Pogoni Lębork wygrali na własnym stadionie z Pomorzem Potęgowo 3:1 w meczu 4. rundy Pucharu Polski Podokręgu Słupskiego. Hat-trickiem popisał się nowy zawodnik drużyny Euzebiusz Belka. Więcej o tym czytaj:
Hat-trick Ebiego Belki w Pucharze Polski. Pomorze Potęgowo – Pogoń Lębork 1:3 [ZDJĘCIA]
W piątek, 10 kwietnia, odbyło się losowanie kolejnej rundy. W 1/8 finału Pogoń Lębork zagra z Jaguarem III Gdańsk (B-klasa). Mecz z trzecim zespołem Jaguara rozegrane zostanie w środę, 22 kwietnia, w Gdańsku. Finał wojewódzkiego PP R-GOL.com rozegrany zostanie 4 czerwca w Chojnicach. Zwycięzca tego spotkania zgarnie 50 tysięcy złotych. Losowanie jednocześnie ułożyło nam pucharową drabinkę.
Gedania II Gdańsk – Pomezania Malbork
Bytovia Bytów – Cartusia Kartuzy
Grom Nowy Staw – Gryf Słupsk
Gryf II Słupsk – KP Starogard Gdański
————————————
Wierzyca Pelplin – Wikęd Luzino
Jaguar III Gdańsk – Pogoń Lębork
Gedania Gdańsk – Czarni Pruszcz Gdański
KP Gryf Tczew – Stoczniowiec Gdańsk
O wynikach Pogoni w rozgrywkach IV czytaj:
Remis uratowany w końcówce meczu. Pogoń Lębork – Bytovia Bytów 1:1 [ZDJĘCIA]
Źródło: Facebook/Pogoń Lębork








