Gdy funkcjonariusz z lęborskiej komendy policji wybrał się na zakupy do jednego z dyskontów, zwrócił uwagę na podejrzanie zachowującego się, zakapturzonego mężczyznę. Policyjne przeczucie nie zawiodło. Okazało się, że próbował on uciec ze skradzionym alkoholem.
W poniedziałek wieczorem, 9 marca, lęborski kryminalny w czasie wolnym od służby robił zakupy w jednym z dyskontów na terenie Lęborka. W pewnym momencie zauważył zakapturzonego mężczyznę, nerwowo kręcącego się przy drzwiach wyjściowych. Policjant zwrócił uwagę na pakunek pozostawiony przy drzwiach, który po chwili mężczyzna podniósł i z którym skierował się do wyjścia.
– Przeczuwając, że to może być złodziej, kryminalny zagrodził mu drogę – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Okazało się, że mężczyzna próbował uciec ze sklepu z dwiema skradzionymi butelkami whisky i dezodorantem o łącznej wartości prawie 200 zł. Funkcjonariusz wezwał ochronę sklepu i policjantów służby patrolowej, którym przekazał ujętego sprawcę kradzieży.
Legitymowanie wykazało, że to 27-letni Lęborczanin, który już wcześniej dopuszczał się kradzieży. W związku w tym policjanci odstąpili od postępowania mandatowego i sporządzili materiały do wniosku o ukaranie 27-latka. Mężczyzna będzie odpowiadał za popełnione wykroczenie przed sądem.
– Poza godzinami służby policjanci wielokrotnie interweniują wobec osób łamiących prawo. Udowodnił to lęborski kryminalny, który pokazał, że policyjna czujność i gotowość do działania, nie kończą się o wyznaczonej godzinie – mówi asp. sztab. Marta Szałkowska.
Źródło: KPP w Lęborku




