Sztuczna inteligencja przeanalizowała warunki życia w miastach województwa pomorskiego dla portalu ESKA i wskazała te, w których codzienne funkcjonowanie może być szczególnie trudne. Pod uwagę wzięto m.in. sytuację na rynku pracy, poziom wynagrodzeń, dostępność usług publicznych, komunikację oraz tempo wyludniania się miejscowości.
Choć Pomorze często kojarzy się z dynamicznie rozwijającym się Trójmiastem i nadmorskimi kurortami, rzeczywistość w mniejszych ośrodkach bywa znacznie bardziej wymagająca. W wielu z nich mieszkańcy zmagają się z ograniczonymi perspektywami zawodowymi, słabszą infrastrukturą czy odpływem młodych ludzi do większych miast.
Lębork w zestawieniu
Wśród miejsc wskazanych w analizie „najgorszych miast do życia według AI” znalazł się Lębork. Jednym z powodów, które wpłynęły na ocenę miasta, jest sytuacja na rynku pracy. Powiat lęborski od lat notuje jedne z wyższych stóp bezrobocia w regionie, co może utrudniać znalezienie stabilnego zatrudnienia.
Problemy te dotyczą szczególnie młodych osób, które często decydują się na wyjazd do większych ośrodków – głównie do Trójmiasta – w poszukiwaniu pracy i lepszych zarobków. W efekcie mniejsze miasta regionu muszą mierzyć się z odpływem mieszkańców oraz wolniejszym tempem rozwoju gospodarczego.
Ranking został opracowany na podstawie analizy statystycznej i dostępnych danych. Wskaźniki, które brano pod uwagę, to m.in.: stopa bezrobocia, przeciętne wynagrodzenie, dostęp do specjalistycznej opieki medycznej, sieć komunikacyjna, poziom bezpieczeństwa oraz średnie ceny nieruchomości.
W zestawieniu pojawiły się również inne miasta z Pomorza. Oprócz Lęborka wskazano także Człuchów, Ustkę, Miastko oraz Bytów. W ich przypadku analiza zwracała uwagę m.in. na ograniczoną liczbę miejsc pracy, mniejszą dostępność usług oraz wolniejszy rozwój gospodarczy w porównaniu z największymi ośrodkami regionu.





Jeżeli emeryt pracuje blokując etat młodemu – to tak to będzie /np. Nadzór budowlany, Mpwik itp./
Ale Burmistrz obiecał….
Ja bardzo negatywnie oceniam statostę.Człowiek znikąd. Prostak i buc bez doświadczenia samorządowego.Przyjazny tylko dla swoich.Przykrywa afery.
Coś z Kazika:Radny kradnie a całe miasto na dnie….wybieracie cwaniaków którym zależy tylko ma własnym interesie i pobieraniu diet.To powinna być funkcja społeczna,non profit.
Wówczas nie będzie chętnych.
Najgorsze jest to, że wcześniej rządził tu ktoś, kto był na stanowisku bardzo długo. W takiej sytuacji zawsze pojawia się przyzwolenie na różne układy, załatwianie spraw po znajomości i różne machlojki. Wielu ludziom to po prostu odpowiadało, bo mogli w spokoju robić swoje interesy.
Teraz pojawił się nowy burmistrz i nagle ci sami ludzie próbują się do niego przypodobać, wchodzić w łaski i pokazywać się z jak najlepszej strony, żeby dalej mieć wpływy. Chodzi głównie o tereny należące do miasta duże działki czy grunty, które są wynajmowane od miasta, a niektórzy chcieliby je przejąć prywatnie. Dlatego robi się różne rzeczy po kryjomu, podkopuje innych, próbuje się ich oczerniać albo usuwać z drogi, żeby tylko przejąć teren czy interes. W małej miejscowości niestety często działa zasada „ręka rękę myje”. Najpierw wspierali poprzednika, bo było im to na rękę i mogli po cichu robić swoje interesy. Teraz szybko zmieniają front, żeby mieć względy u nowej władzy. Dlatego wiele osób uważa, że prawdziwe zmiany powinny oznaczać nie tylko że jest nowy burmistrza, ale też przyjrzenie się tym wszystkim układom i ludziom, którzy dalej próbują działać za plecami.
Tak było, jest i będzie. Myślę, że trzeba się przyzwyczaić do tego. Żadna AI nie wymyśli nic ciekawego, analizuje tylko statystyczne dane które nie mają się nijak do rzeczywistości.
Przecież w tym krwidołku nie ma roboty od dawna. Jak już jest to najlepiej za najniższa krajowa. Zagraniczne fabryki płacą tam gunwo a połowa miasta pracuje we frytkach. Juz nie wspomnę o tym że rozrywki tam nie ma żadnej. Kluby pozamykane nie ma nic.
Burmistrz musi się zastanowić nad kolejną podwyżką podatków i opłat za wieczyste użytkowanie, to może będzie nam się żyło lepiej .