Agresywny amstaff zaatakował starszą kobietę i jej psa w gminie Nowa Wieś Lęborska. Gdyby nie szybka interwencja widzącego to zdarzenie pana Pawła, który bez wahania ruszył im na pomoc, mogło dojść do tragedii. W sytuacji, w której wielu byłoby sparaliżowanych strachem, mężczyzna wykazał się niezwykłą odwagą i odpowiedzialnością. Za swoją postawę komendant policji w Lęborku osobiście podziękował mu za pomoc w ratowaniu najwyższej wartości, jaką jest ludzkie życie.
We wtorek, 3 marca, po południu w gminie Nowa Wieś Lęborska, agresywny amstaff przedostał się przez ogrodzenie prywatnej posesji i rzucił się na spacerującą w okolicy z małym psem 68-latkę. Amstaff dotkliwie pogryzł psa kobiety, a potem zacisnął szczękę na dłoni 68-latki, gdy wzięła swoje zwierzę na ręce, by obronić je przed dalszym atakiem. Tę sytuację widział przejeżdżający obok pan Paweł, mieszkaniec gminy.
– Mężczyzna nie bacząc na ryzyko, zareagował natychmiast – mówi asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Z bagażnika auta wyjął łopatę i odpędził nią amstaffa od poszkodowanej. W tym czasie inna kobieta, która również była świadkiem tej sytuacji, zadzwoniła na numer alarmowy. Szybka reakcja obojga, zapobiegła możliwej tragedii i doprowadziła do tego, że pogryziona 68-latka i jej pies uzyskali niezbędną pomoc na czas.
Podziękowania za odwagę
W piątek, 6 marca, komendant powiatowy policji w Lęborku mł. insp. Arkadiusz Guzek oraz jego zastępca mł. insp. Grzegorz Jarosiewicz podziękowali panu Pawłowi za jego niezwykłą odwagę i zaangażowanie w niesieniu bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi.
– Policjanci wyjaśniają okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska. – Niewykluczone, że osoba odpowiedzialna za nadzór nad agresywnym psem usłyszy zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia.
Mundurowi przypominają, że brak właściwego nadzoru nad psem, może spowodować wiele szkód. W zależności od skutków, właściciel lub opiekun czworonoga może też odpowiadać cywilnie, co wiąże się na nawet z wielotysięcznymi kwotami zadośćuczynienia lub odszkodowania za wyrządzoną krzywdę.
Źródło: KPP w Lęborku







