Tylko 36 ofert pracy wpłynęło w styczniu do Powiatowego Urzędu Pracy w Lęborku. To zdecydowanie mniej niż rok temu, kiedy takich ofert było 168. Tymczasem bezrobocie stale rośnie i według ostatnich opublikowanych danych wynosi już 10,3 proc. To prawie dwa razy więcej niż średnia krajowa.
Najpoważniejszym problemem lęborskiego rynku pracy na początku 2026 roku okazał się gwałtowny spadek liczby ofert zatrudnienia. Pod koniec ubiegłego roku sytuacja wydawała się stabilna. Styczeń przyniósł jednak pogorszenie – do Powiatowego Urzędu Pracy wpłynęło zaledwie 36 ofert, podczas gdy rok wcześniej było ich 168. Ta zmiana najlepiej obrazuje obecne trudności, z jakimi mierzą się lokalni pracodawcy i osoby szukające pracy.
Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Lęborku, Małgorzata Dominiecka, wskazuje na kilka konkretnych przyczyn tego zastoju. – Wpływ na tę sytuację ma z pewnością wiele czynników, do których można zaliczyć: wzrost kosztów zatrudnienia pracownika (wzrost płacy minimalnej, wzrost składek ZUS) oraz wzrost kosztów funkcjonowania firmy (np. wzrost cen prądu, itp. ), co pociąga za sobą większe obciążenia finansowe po stronie pracodawcy – tłumaczy dyrektor. Dodaje również, że przeszkodą była ostra zima, która od początku roku utrudniała lub wręcz uniemożliwiała pracę w budownictwie czy transporcie.
Kolejnym wyzwaniem jest duże niedopasowanie umiejętności bezrobotnych do potrzeb firm. Na koniec 2025 roku w rejestrach urzędu znajdowało się 2182 osób. Miejscowe przedsiębiorstwa zgłaszają braki kadrowe w branżach takich jak budownictwo, edukacja, transport czy mechanika, to aż 37,5 proc. wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych nie posiada żadnych kwalifikacji zawodowych
Sytuacja w powiecie lęborskim wyraźnie odbiega od statystyk ogólnopolskich. W grudniu 2025 roku stopa bezrobocia w Lęborku wzrosła do 10,3 proc. (2 182 osoby) przy średniej krajowej wynoszącej 5,7 proc. (888,6 tys. osób). Rok wcześniej różnica była równie widoczna, gdy przy bezrobociu w Polsce na poziomie 5,1% (787 tys. osób), wskaźnik dla Lęborka wynosił 10,1% (2 164 osoby).
– Utrzymującą się cechą lokalnego bezrobocia jest niski poziom wykształcenia – podkreśla Małgorzata Dominiecka. Najliczniejszą grupę wśród bezrobotnych stanowią osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (672 osoby), podczas gdy osób z wykształceniem wyższym jest jedynie 210. Sytuację pogarsza fakt, że ponad połowa zarejestrowanych to osoby długotrwale bezrobotne, którym najtrudniej jest wrócić do aktywności zawodowej
Ważnym czynnikiem kształtującym bezrobocie w powiecie pozostaje sezonowość. Rynek pracy ożywia się wiosną i latem dzięki turystyce i gastronomii, jednak jesienią i zimą wiele firm zawiesza działalność, a pracownicy ponownie trafiają do urzędu. W 2025 roku widać to było wyraźnie: w czerwcu bezrobotnych było o 257 mniej niż w styczniu tego samego roku.
Aby pomóc mieszkańcom w znalezieniu stabilnego zatrudnienia, PUP w Lęborku prowadzi działania aktywizacyjne. W 2025 roku urząd dysponował kwotą ponad 10 milionów złotych, co pozwoliło wesprzeć 651 osób. Pieniądze te przeznaczono między innymi na: staże, z których skorzystały 173 osoby, szkolenia i bony szkoleniowe dla 155 osób, a także dotacje na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej dla 76 osób i prace interwencyjne dla 96 osób.
W 2026 roku urząd planuje położyć duży nacisk na nowe kompetencje. Zaplanowano między innymi szkolenia z umiejętności cyfrowych dla 45 osób. Celem jest lepsze przygotowanie mieszkańców do wymagań współczesnych pracodawców, którzy szukają przede wszystkim konkretnych fachowców.





Jak by urząd pracy poszukiwał pracy dla bezrobotnych i faktycznie im pomagał to wielu z nich miało by pracę.Urzednicy siedzą za biurkiem i pytają petenta czy szuka pan pracy, a na pytania o szkolenia rozkładają ręce i robią duże oczy.Bylem zarejestrowany i przy każdej wizycie Pani za biurkiem pytała czy szukam pracy .Więc po co nam urząd pracy?Dla nierobów i alkoholików,czy po to aby pomagać szukać pracy i szkolić kadry?
Trafne spostrzeżenie,
poza tym, jaki pracodawca będzie składał tam swoją ofertę pracy, chyba tylko taki, który chce skorzystać z dofinansowania lub dotacji.
„Bezrobotne” osoby kierowane na rozmowę o pracę, chcą tylko uzyskać parafkę na kwicie o braku kwalifikacji.
Powinni pozamykać takie urzędy, a żeby uzyskać jakiekolwiek świadczenia, w tym ubezpieczenie, Ci pseudo bezrobotni powinni zabrać się do pracy.
Uśmiechnięta Polska Tuska i jego wybórcow.
RYŻY FOLKSDOJCZA zniszczy i sprzeda Polskę swoim ziomkom Dzwabom i zrobi z Polski skansen i tanią siłę roboczą – uśmiechać się brygada szparagi i szwabaczekają na Polskich niewolników.
Piłeś nie pisz. Co to jest Dzwabom?
Moje małe Q z anonima pisze? Wstyd, normalnie wstyd!!!
Legendy głoszą, że kiedyś komuś Lęborskiego Urząd Pracy znalazł prace. Serio. Nie zmyślam.
Ten twór funkcjonuje tylko dla ubezpieczenia zdrowotnego i zasiłków. Nic poza tym. A jeżeli szukasz pomocy w znalezieniu pracy i chcesz sie przekwalifikować, to zapomnij.