15/07/2024
Aktualności Kultura

Rekonstrukcja historyczna zgromadziła tłumy widzów [ZDJĘCIA/WIDEO]

Rekonstrukcja historyczna zgromadziła tłumy widzów [ZDJĘCIA/WIDEO]

Do Lęborka przyjechali członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Nałęcz” z Trzebiatowa. Wcielili się w członków Legionów Polskich z 1806 roku, a konkretnie w legionistów 1. Pułku Legii Poznańskiej. Niektórzy z nich mieli na sobie także mundury żołnierzy Księstwa Warszawskiego.

reklama

Inscenizacja rozpoczęła się w piątek o godzinie 12.00 na placu przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Lęborku. Rekonstrukcja została zorganizowana przez Starostwo Powiatowe w ramach obchodów „Przystanku Niepodległej”, czyli akcji, która ma na celu przybliżyć tło historyczne odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wybór padł na 1. Pułk Legii Poznańskiej księcia Antoniego Sułkowskiego ze względu na okoliczności, w jakich przyszło mu brać udział w walkach. Na miejscu obecni byli uczniowie szkół lęborskich.

– Żołnierze tego pułku walczyli u boku Napoleona Bonapartego – mówi Jerzy Nowak kierownik Klubu Wojskowego 7. Brygady Obrony Wybrzeża w Trzebiatowie. – Był to pierwszy raz od momentu utracenia przez Polaków niepodległości, kiedy zdecydowali się zbrojnie walczyć o jej odzyskanie.

Sama Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Nałęcz” z Trzebiatowa była w Lęborku na tego typu obchodach po raz pierwszy.

– Przyjechaliśmy tutaj, bo Trzebiatów jest niejako bliźniaczym miastem dla Lęborka – mówi Jerzy Nowak. – W Lęborku i w Trzebiatowie stacjonują dwa takie same bataliony Obrony Wybrzeża. Na co dzień nasza grupa działa w Klubie Wojskowym, czyli przy naszej jednostce. Jesteśmy ściśle z jednostką wojskową związani.

Podczas rekonstrukcji kierownik Klubu Wojskowego z Trzebiatowa pokazał umundurowanie oraz osprzęt żołnierzy 1. Pułku Legii Poznańskiej, opowiadając przy okazji o losach jednostki oraz jej dowódcy księciu Antonim Sułkowskim.

– Wybraliśmy ten pułk, ponieważ w 1806 roku podczas walk na Pomorzu, jeden z czterech batalionów tego pułku przemaszerowywał przez waszą piękną miejscowość w drodze do twierdzy Kołobrzeg – informuje Jerzy Nowak.

Legioniści oddali również salwy z muszkietów skałkowych, a na koniec został oddany strzał z 2-funtowej armaty. Do armaty została załadowana tylko połowa pełnego ładunku prochu, a i tak było to wystarczająco, aby uruchomić alarmy w pobliskich autach.

Po przedstawieniu historii 1. Pułku Legii Poznańskiej, prowadzący wydarzenie Jerzy Nowak opowiedział także o losach marszałka Józefa Piłsudskiego oraz o drodze Polaków do niepodległości.

– Uważam, że jako Polacy Dzień Niepodległości powinniśmy obchodzić hucznie i z uśmiechem na ustach – komentuje przewodniczący klubu z Trzebiatowa. – Jest to przecież powód do euforii. Mamy szczęście żyć w wolnym kraju i myślę, że nie powinniśmy smucić się tym, ile złego nas w historii dotknęło. Oczywiście należy pamiętać o wywózkach na Sybir, obozach koncentracyjnych itd., to bardzo ważne. Jednak ten 11 listopada powinien być dniem szczęścia i  z tym tutaj przyjeżdżamy. Próbujemy pokazać młodzieży, że naprawdę jest się z czego cieszyć. Prawdę powiedziawszy to prawdziwa wolność mamy bardzo krótko. Odzyskaliśmy ją w 1918 roku, a już w 1939 straciliśmy. Odzyskaliśmy ją dopiero w 1989 roku po latach okupacji niemieckiej i sowieckiej. Dlatego zawsze powtarzam, że aby stracić wolność wystarczy jeden dzień, ale żeby ją odzyskać potrzeba lat.

reklama
reklama

1 Komentarz

    Szkoda ze to było w Piotek a nie w wekend i że to było bez rozgłosu.

Komentarze są wyłaczone