reklama
reklama
Aktualności

Kiedy kaloryfery w naszych mieszkaniach znów będą ciepłe ?

Kiedy kaloryfery w naszych mieszkaniach znów będą ciepłe ?

Choć wciąż mamy przecież lato, od kilku dni za oknem deszczowo i chłodno, bo wrześniowa aura w tym roku nas niestety nie rozpieszcza. Pierwsza połowa miesiąca była wyjątkowa zimna i nic nie wskazuje na to, żeby temperatury nagle wzrosły. Wielu z nas marznie więc w swoich mieszkaniach i skarży się na zimne kaloryfery. Coraz częściej zaczynamy się też głośno zastanawiać, kiedy zaczną grzać… ? Jeśli jednak sezon grzewczy rozpocznie się za wcześnie, boleśnie odczujemy to w naszych portfelach…

reklama

Tylko w nielicznych spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych uruchomiono już grzejniki. Większość zarządców czeka, aż zrobi się na zewnątrz jeszcze chłodniej. W latach poprzednich kaloryfery najczęściej były włączane w blokach najwcześniej ok. 20 września. Nie istnieją jednak przepisy, które jasno precyzują, kiedy powinno być uruchamiane w Polsce centralne ogrzewanie. Warto w tym miejscu powołać się na rozporządzenie ministra infrastruktury, które określa minimalną temperaturę w pomieszczeniach budynków mieszkalnych. Jeśli zarządca wspólnoty mieszkaniowej czy spółdzielnia zgłosi zapotrzebowanie na uruchomienie grzejników, to najczęściej w ciągu 24 godzin kaloryfery zaczynają działać. By dowiedzieć się, kiedy rozpocznie się sezon grzewczy, najlepiej skontaktować się z zarządcą obiektu.

Wspomniane wytyczne nie dotyczą spółdzielni mieszkaniowych. Mimo to najczęściej też się nim posiłkują. Przyjmuje się więc, że jeśli na zewnątrz przez 3 kolejne dni temperatura w ciągu dnia nie przekracza 10-12 stopni Celsjusza, a w mieszkaniu oscyluje w okolicy 20 stopni Celsjusza (w pokojach) i 24 stopni Celsjusza (w łazience), to zostaje podjęta decyzja o włączeniu w blokach grzejników. Dawniej obowiązywały urzędowe okresy grzewcze. Później obowiązek ogrzewania oparty był o temperatury w ciągu kilku kolejnych dni. Obecnie włączenie ogrzewania jest autonomiczną decyzją zarządcy budynku (wspólnoty, spółdzielni mieszkaniowej). Przyjmuje się, że zarządcy budynków uruchamiają ogrzewanie, gdy przez co najmniej trzy dni z rzędu temperatura powietrza spada poniżej 10 stopni, a w mieszkaniach poniżej 16 stopni. Zanim jednak postanowią oni rozpocząć sezon grzewczy, analizują jeszcze kilka kluczowych czynników:

  • głosy od lokatorów – jeśli jest w domu za zimno, warto skrzyknąć sąsiadów i zgłosić ten problem zarządcy bloku czy do spółdzielni, w ten sposób możemy znacznie przyspieszyć włączenie ogrzewania w bloku;
  • rozporządzenie wspólnoty mieszkaniowej – w którym ustalono z mieszkańcami konkretną datę, w której uruchamiane jest c. o. w kolejnym sezonie grzewczym;
  • stan i rodzaj izolacji termicznej budynku mieszkalnego;
  • wilgotność powietrza;
  • technologia, w której wykonany został blok mieszkalny.

Domowe kaloryfery będą działały prawidłowo, jeśli odpowiednio je przygotujemy przed sezonem grzewczym. Trzeba pamiętać o prawidłowym odpowietrzeniu grzejników. Polega ono na odkręceniu zaworu za pomocą specjalnego klucza lub śrubokrętu. W czasie odpowietrzania grzejnika może wyciec z niego woda, więc trzeba mieć pod ręką pojemnik, w którym ją zgromadzimy.

Przeprowadzony rekonesans po lęborskich spółdzielniach mieszkaniowych i wspólnotach, przynajmniej po tych, gdzie udało nam się dodzwonić dowodzi, że stopniowo przygotowują się one do sezonu grzewczego, choć nigdzie nie uzyskaliśmy konkretnej daty włączenia ogrzewania. Jedynie w „Spółdzielni Mieszkaniowej” przy ul. Słowackiego 24 poinformowano nas, że spółdzielnia ta rozpoczęła już w swoich budynkach napełnianie instalacji wodą i prawdopodobnie pod koniec tego tygodnia kaloryfery będą tam już ciepłe…

Zdjęcie: pixabay