Budowa drogi, która ma połączyć teren przyszłej elektrowni jądrowej „Lubiatowo-Kopalino” z istniejącą siecią dróg publicznych, nabiera tempa. Drogowcy informują o kolejnych pracach na pierwszym, 5-kilometrowym odcinku trasy. Zaawansowanie rzeczowe przekroczyło już 7 procent.
Prace rozpoczęły się blisko cztery miesiące temu. Obecnie na placu budowy trwa dostawa materiałów na place składowe, wymiana gruntów słabonośnych oraz wzmacnianie podłoża przy wykorzystaniu kolumn przemieszczeniowych i pali.
Drogowcy podkreślają, że roboty postępują na wielu frontach. Powstają nasypy i wykopy, prowadzone jest również odhumusowanie terenu. Jednocześnie przygotowywane jest podłoże pod przyszłą konstrukcję drogi.
Pierwsze efekty widać również przy obiektach inżynierskich. Na moście w rejonie Kanału Biebrowskiego wykonano już fundamenty podpór.
– W III kwartale br. powinniśmy otrzymać decyzję ZRID dla pozostałej części odcinka od Lubiatowa do DW213, który łącznie będzie miał 11 km długości. Na przełomie III i IV kwartału br. przewidujemy wydanie decyzji ZRID dla drugiego – 15-kilometrowego – odcinka między DW213 i węzłem Łęczyce na S6 – informują drogowcy.
Drugi odcinek będzie miał 15 kilometrów i połączy drogę wojewódzką nr 213 z węzłem Łęczyce na drodze ekspresowej S6. Cała inwestycja ma więc stworzyć ważne połączenie komunikacyjne w tej części regionu.
Znaczenie nowej trasy nie ograniczy się jednak do obsługi terenu przyszłej elektrowni. Drogowcy wskazują, że droga ma również wpłynąć na codzienną komunikację mieszkańców terenów położonych w jej sąsiedztwie.
Nowa trasa ma zwiększyć przepustowość układu komunikacyjnego i odciążyć lokalną sieć dróg. Ma także skrócić czas przejazdu między Trójmiastem a nadmorskimi miejscowościami.
Szczególne znaczenie droga może mieć w sezonie turystycznym. Wtedy natężenie ruchu w kierunku Bałtyku jest znacznie większe, a nowa trasa ma stanowić dodatkową możliwość dojazdu nad morze.
Inwestycja ma więc znaczenie zarówno strategiczne, związane z budową elektrowni jądrowej, jak i praktyczne dla mieszkańców oraz turystów. Na pierwszym odcinku prace już trwają, a kolejne etapy będą zależały między innymi od uzyskania decyzji ZRID.





