Lębork24

Wiadomości > Biznes > Kontrolki, kolorki,...

Kontrolki, kolorki, problemiki - lekko o tym, co mówi samochód do kierowcy

wyświetlony 762 razy
Change text size Save as PDF RSS

Samochód i kolory! Tym razem nie będzie o błyszczącym lakierze, który przykuwa uwagę na ulicy, lecz o kolorowej mowie płynącej z konsoli za kierownicą. Czy też jej słuchasz? Oby tak, bo ignorowanie alarmującego na czerwono krzyku pojazdu może się dla Ciebie źle skończyć. A zieleń, jak to zieleń - uspokaja...

Jeśli jesteś doświadczonym kierowcą, a najlepiej takim, który potrafi rozłożyć swój samochód na części, a potem z łatwością złożyć go z powrotem, to pewnie każdy dźwięk wydawany przez pojazd jest dla Ciebie informacją. Stuka coś z przodu - pewnie wahacz. Piszczy pod maską - pasek klinowy! Samochód nie ma dla Ciebie tajemnic. Jesteś w motoryzacyjnej elicie. Tacy kierowcy to mniejszość. Większość musi patrzeć w zupełnie inną stronę...

Kierowcom, którzy nie potrafią interpretować, tego, co płynie z serca samochodu, pozostaje jedynie patrzenie na deskę rozdzielczą, gdzie wszystkie problemy samochodu są wyraźnie wymalowane. To z niej możesz wyczytać - uwaga awaria! Zobaczyć - ślisko na drodze. Usłyszeć rytmiczny szept - skręcamy w lewo. No właśnie, jak to jest z tą mową maszyn? Czy warto jej słuchać? Kontrolki w samochodzie - sprawdź, co mówi Twoje auto!

 

Zielono mi, czyli wszystko gra na pokładzie

Kiedy wsiądziesz do samochodu i go odpalisz, to zostaniesz przywitany kolorowym “dzień dobry” z deski rozdzielczej. Kluczyk jest w stacyjce, ruszasz i… od tej pory rozpoczyna się dialog z pojazdem. Stale płynąca rozmowa nacechowana jest różnymi emocjami. Pozwala ona zrozumieć pracę maszyny i jej stan.

Samochód jedzie płynnie. Jesteś w dobrym nastroju. Od czasu do czasu bijąca zieleń migających strzałek, upewnia Cię, że jedziesz w dobrym kierunku. To kierunkowskaz, czyli kontrolka, którą codziennie widujesz. Nie jest ona jednak najczęściej widywana. Najpopularniejsza jest informacja o włączonych światłach mijania - ciągle świeci do Ciebie. Bez niej nie powinieneś wyruszać w drogę - za brak włączonych świateł mijania grozi Ci za mandat!

Jeśli masz samochód naszpikowany elektroniką, to Twój inteligentny pojazd potrafi o wiele więcej. Zaparkuje za Ciebie, pomoże Ci podczas zjazdu ze stromego wzniesienia i nada tempo jazdy bez Twojego ciągłego wciskania pedału gazu. A co najważniejsze, będzie Cię o tym informował tak:

  • Litera “P” z symbolem zasięgu oraz trójkątem wpisana w okręgu to aktywny system parkowania. 
  • Pojazd zjeżdżający z góry to włączony asystent pokonywania wzniesień (HAC).
  • Prędkościomierz ze strzałką to włączony tempomat.
  • Pasażer i zielone koło przed nim to sprawny system poduszek powietrznych.

Niestety czasami sielankową zieleń i błękit przetnie pomarańczowy lub żółty sygnał. To już nie tylko informacja, to również ostrzeżenie - miej mnie na uwadze kierowco! - sygnalizuje wyraźnie samochód.

 

Na tablicy pomarańcze, czy to powód do kwaśnej miny?

Czas lekko zmartwić kierowcę. Coś dzieje się z Twoim pojazdem. Pomarańczowe kontrolki ostrzegają o problemie, który wprawdzie pozwala na dalszą jazdę, jednak lepiej, dla Ciebie i samochodu, abyś zatrzymał się w bezpiecznym miejscu, podjechał do serwisu lub na stację benzynową.

Poza dwoma kontrolkami z falującymi strzałkami na symbolu szyby przedniej i szyby tylnej inne ostrzegają o awarii lub jakimś mniejszym problemie. Niskie ciśnienie w oponach, wyłączona poduszka powietrzna czy źle zamknięty wlew paliwa to drobne problemy, nawet problemiki, których możesz się pozbyć w kilka chwil. O wiele gorzej będzie, gdy Twój samochód przekaże Ci informajce w kształcie silnika (awaria wtrysku), wykrzyknika w kole zębatym (uszkodzenie skrzyni biegów) lub zwiniętego zwoju (problem ze świecami żarowymi).

Samochód czasami dopomina się o... paliwo. Robi to w najbardziej oczywisty sposób z możliwych - wyświetla Ci symbol dystrybutora na stacji benzynowej. Tej kontrolki nie warto ignorować! Chyba że przez chwilę, rezerwy paliwa pozwalają na przejechanie kilkudziesięciu kilometrów, ale nie warto ryzykować i lepiej jak najszybciej udaj się po życiodajny płyn lub gaz dla swojego samochodu.

 

Czerwony jak… alert

Choć ciśnie się na usta, by powiedzieć, że czerwony jak cegła. Zignorowanie czerwonych kontrolek może skończyć się twardym lądowaniem! I nie musi być ono tylko metaforyczne. Awaria układu hamulcowego (wykrzyknik wpisany w okrąg i 2 półokręgi) lub ABS-ów (zamiast wykrzyknika jest napis ABS) może skończyć się poważnym wypadkiem. Nigdy nie ignoruj tego typu informacji od swojego samochodu. Czerwień nie jest informacją, ani nawet zwykłym ostrzeżeniem, to sygnał alarmowy - koniec jazdy!

Tylko dwie czerwone kontrolki są niegroźne. Mimo to, gdy się święcą, nie ruszaj. Pierwsza to zaciągnięty hamulec ręczny (litera “P” wpisana w okrąg i 2 półokręgi) oraz włączone światła awaryjne (trójkąt ostrzegawczy). Przyznajmy to szczerze - zdarzają się czasami hardkorowi kierowcy, którzy próbują z zaciągniętym ręcznym ruszyć ze świateł. Jednak to niechlubne wyjątki, a silniki i opony ich samochodów krzyczą poddawane torturom.

Na koniec kontrolka, która zdenerwowanie wielu kierowców - przeważnie zima. Ikona czerwonego akumulatora o poranku potrafi zepsuć cały dzień. Szansa, że wyruszysz szybko w drogę, jest, mówiąc delikatnie, skromna… Słaby akumulator to znak, że Twoje plany zmieniły się, teraz będziesz wymontowywał baterię lub szukał innego kierowcy z czasem i kablami.

Źródło: porównywarka ubezpieczeń https://mubi.pl/.

strony www Lębork
Polityką plików cookies. UWAGA: Jesteś świadkiem jakiegoś zdarzenia? Chcesz ostrzec lub poinformować innych o tym co się dzieje? Pisz reporter@lebork24.info, dzwoń: 607-797-602 lub skontaktuj się z nami przez profil facebook https://www.facebook.com/Lebork24