Lębork24

Wiadomości > Wydarzenia > Polska ma piękne miasta

Polska ma piękne miasta

wyświetlony 491 razy
Change text size Save as PDF RSS

Kolejna krajoznawcza wycieczka lęborska w poszukiwaniu urody polskich miast udowodniła, jak warto zwiedzać własny kraj. Ubiegłotygodniową  weekendową wycieczkę szkoleniową do Grudziądza, Chełmna, Torunia, Ciechocinka i Inowrocławia zorganizowało lęborskie koło przewodników PTTK i klub turystyki Kahel.

Po Grudziądzu, mieście o 1000-letniej tradycji oprowadziła nas Małgorzata Biela z naszego koła przewodnickiego, wieloletnia mieszkanka tego miasta, więc znająca je jak własną kieszeń. Informacje wiedzowe zgrabnie łączyła ze wspomnieniami z wczesnego i późniejszego dzieciństwa i młodości (mieszkała w Grudziądzu 19 lat). Mówiła o sławnych Polakach, którzy tu mieszkali, jak skrzypek Piotr Janowski, który jako 16-latek został laureatem I nagrody na V konkursie Wieniawskiego, malarz Krzysztof Cander, Bronisław Malinowski, złoto (Moskwa) i srebro (Montreal) olimpijske w biegach z przeszkodami. Lucjan Kydryński, znany swego czasu z telewizji dziennikarz i konferansjer, mąż piosenkarki Haliny Kunickiej, w Grudziądzu się urodził. Poprowadziła najpierw po Starym Mieście ze średniowiecznym rodowodem, z jego zabytkowymi kościołami, na XVIII-wieczną cytadelę, pod pomniki Kopernika, Żołnierza Polskiego i ułana z dziewczyną. Miasto bowiem słynie z tradycji ułańskiej międzywojnia jako dawna siedziba Centrum Wyszkolenia Kawalerii i pułku Ułanów Pomorskich, którzy pokazali, co potrafią w szarży pod Krojantami w 39 r. Pod murami gotyckich spichlerzy akurat rozłożyło się obozem wojsko napoleońskie, które swego czasu miasta nie zdobyło. Kobiety w strojach markietanek obsługiwały stragany, kręciły się między namiotami, grzały dłonie przy ognisku. Można się było częstować żołnierskim jadłem, jak słoniną peklowaną ostro przyprawianą, dodającą widać animuszu, ale całkiem niezjadliwą dla naszych koleżanek i chlebem ze smalcem. Inscenizacji walk o twierdzę grudziądzką nie było czasu obejrzeć. Kol. Biela pokazała Szkołę Muzyczną, do której chodziła, też w zabytkowym budynku. Jest co zwiedzać, bo zabytków sporo, mimo potężnego 70-procentowego zniszczenia w czasie drugiej wojny, ale i przedtem w różnych zawirowaniach dziejowych. Jak odnowią piękne kamienice w różnych stylach, w tym sporo w rekonstruowanych barokowych – będzie jeszcze piękniej. Samo położenie nad Wisłą dodaje temu miastu uroku.

Do Chełmna dojechaliśmy z małym opóźnieniem, bo autokar snuł się za kolumną rowerzystów, manifestujących poparcie dla działań prozdrowotnych. To miasto zakochanych, bo ma w katedrze relikwie św. Walentego, miasto barwne dzięki licznym parkom, skwerom i ogrodom. Dba się tu o zieleń, czego nb. nie można powiedzieć o Lęborku, które może jedynie zasłynąć w tej mierze z golonych niemiłosiernie żywopłotów i krzewów, nawet różanych i jaśminowych i z wycinanych drzew, gdzie tylko się da, a w miejsce skwerów stawianych nieudanych architektonicznie budynków. Perełkami miejskiej zieleni w Chełmnie jest m.in. kwietny zegar na plantach pod murami i kwiatowa klawiatura poświęcona Moniuszce. To też miasto z długą tradycją, bo lokowane w 1223 r. Przypomniał nam kol. Paweł Skowroński, że 700 miast polskich lokowanych jest na prawie chełmińskim. Obowiązujący pręt chełmiński jako miara obowiązywał również w Lęborku, a jego wzorzec można obejrzeć na murze naszego ratusza. O znaczeniu Chełmna, jego zabytkowym charakterze i niegdysiejszym bogactwie świadczy sześć kościołów z XIII w. zachowanych do dziś w swym kształcie; tylko siódmy się nie dotrwał do naszych czasów. W kościele farnym pw. Wniebowzięcia NMP wieża, na którą można wejść po 188 stopniach, by podziwiać panoramę miasta i okolicy. W rynku barokowy ratusz, jak pałacyk z bajki.

Najwięcej czasu spędzono w Toruniu. Miasto zwiedzano z miejscowym przewodnikiem PTTK Damianem Filipiakiem. Toruń, to jak wiadomo, miasto Kopernika i pierników, piękne i ludne, bo uniwersyteckie. Jest tam 25 kościołów katolickich, w tym cztery średniowieczne, jeden z XVII, jeden z XVIII, dwa z XIX w., kilka świątyń innych wyznań, w tym neogotycki kościół ewangelicki i zabytkowa drewniana cerkiew z XIX w., do której nie doszliśmy jednakże, jak również do większości tych kościołów. To po prostu daje wyobrażenie, że w Toruniu jest gdzie chodzić, zwiedzać i podziwiać. Szkoda, że nie zachował się zamek krzyżacki, zdobyty, zburzony i rozebrany przez patriotycznych mieszczan toruńskich, ale zachowały się fragmentarycznie mury, baszty (w tym Krzywa Wieża) i trzy bramy miejskie, 30 ze stu spichlerzy, nawet kamienice średniowieczne i późniejsze.

W Muzeum Piernika warsztaty formowania pierników i przygotowywania ich do wypieku prowadził Mateusz Ruciński. On też oprowadził grupę po muzeum, zaznajamiając z historią piernikarstwa w Toruniu, budynku fabryki i całym procesem produkcji tych toruńskich specjałów. Dodam, że zabawa w wyrabianie własnego piernika okazała się przednia. Gwoździem programu był zakup niezliczonej ilości różnego typu pierników i ich smakowanie.

Piękne niedzielne południe spędzili lęborczanie w Ciechocinku, nie tylko na deptaku. Pogoda dopisała i park zdrojowy prezentował się nad wyraz fotogenicznie.    

Do uzdrowiska inowrocławskiego poprowadziła Teresa Florkowska z  Kahela. Niestety, na zachłyśnięcie się ozdrowieńczym powietrzem tężni solankowych zabrakło czasu. W wodzie w domu zdrojowym osobiście nie zasmakowałam.

W autokarze przy mikrofonie na zmianę Małgosia Biela i Paweł Skowroński uzupełniali bedekerowe informacje, ciekawe i czasem dotąd nieznane.

Bezpieczną jazdę zapewnił nam pan Zbyszek, spokojny i opanowany, nawet gdy jakaś śruba przy kole poluzowała się i zmusiła do nieplanowego postoju.

Wielokrotnie przejeżdżaliśmy po mostach przez Wisłę i podziwianie królowej polskich rzek też miało swój urok, tym bardziej, że z góry nie widać było żadnych zanieczyszczeń, a brodzenie w rzece nie było i tak w planie.

Szkolenie przewodników jest kontynuowane sukcesywnie.

Tekst i fot. Iw. Ptasińska

6 komentarzy:
Irek pisze:
22:08 01.10.2019 r.

Szkoda, że z Wami nie jechałem............

wycieczkowicz pisze:
00:17 03.10.2019 r.

Szkoda, ale nie powiem, dlaczego...

Dorajana pisze:
19:47 03.10.2019 r.

Ja także byłam na tej wycieczce . Tylko dwa dni ,a ile wrażeń...
Co najbardziej mnie zauroczyło ?
Grudziądz - niesamowite spichlerze z 16. -18.w.Zastanawiam się , jak można byłoby je teraz wykorzystać .Hotele ?Restauracje ?Czy to w ogóle możliwe, czy to miałoby sens...
Chełmno - niewielkie ,ale ile zabytków ,przede wszystkim średniowiecznych .Przecudny renesansowy ratusz .
Toruń - co krok to zabytek ( szczególnie z czasów średniowiecza ,ale nie tylko ).
Mnóstwo radości miałam z wypieczenia własnego pierniczka .A jakie smaczne !
Traktuję tę wycieczkę jako zachętę do dogłębnego zwiedzania tych miast ,bo to było tylko powierzchowne zapoznanie się z tymi miejscami ,a Ciechocinek oraz Inowrocław bardzo ,bardzo powierzchowne ( ze względu na brak czasu ) .
Akurat ta trasa jest najlepszym dowodem na to ,że "piękna nasza Polska cała " .
Jeździmy i zachwycamy się odległymi krajami ,a kolejność powinna być inna .
Najpierw poznajemy najbliższą okolicę ,potem inne miejsca w Polsce i wreszcie obce kraje .
Życzę wszystkim ciekawości ,chęci poznawania nowych miejsc i "otwartych oczu " ,żeby zobaczyć to piękno własnego kraju .

Iw.P. pisze:
01:23 04.10.2019 r.

Racja! Ratusz w Chełmnie jest renesansowy, a tylko wieża zegarowa nakryta efektownym barokowym hełmem z latarnią, zwieńczony iglicą, co widać na jednym z moich zdjęć, a de facto na dwóch, bo chochlik trzy foty powtórzył..

embe pisze:
09:35 06.10.2019 r.

Cudze chwalicie - swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie ... toteż lęborscy przewodnicy od lat organizują krótkie dwu, trzydniowe wycieczki w różne miejsca w Polsce. Ta ostatnia była bardzo intensywna. Pięć miast w dwa dni. Grudziądz - omijany niestety ze względu na położenie obok najważniejszych traktów komunikacyjnych - według mnie nie doceniany a posiadający takie zabytki, których na próżno szukać w Polsce. Chełmno - perełka architektoniczno-urbanistyczna. Toruń - wiadomo, znany z osób i obiektów. Ciechocinek - jeszcze kolorowy i piękny w promieniach słońca ostatniego dnia lata i Inowrocław - ostatnio najbardziej popularne uzdrowisko sanatoryjne.
Dzięki organizatorom za wyprawę. Dzięki IP za relację fotograficzną.
Pozostaję w oczekiwaniu na następną....

Terenia pisze:
18:14 13.10.2019 r.

Nasza wycieczka choć krótka była bardzo interesująca miała przebieg każda z odwiedzonych miejscowości miała swój urok i historię.Najbardziej podobało nam się Chełmno-miasto zakochanych małe przytulne miasteczko z wspaniała wieża widokową przedstawiającą panoramę miasta,Toruń równie wyjątkowy z duża ilościa zabytków i kościołow,ciekawą atrakcją były warsztaty piernikarskie w Muzeum Oiernika,Ciechocinek i Inowrocław-miasta uzdrowiskowe bogate w ogrody kwiatowe,palmiarnie tężnie zdrojowe prezentowały się efektownie w tak ciepłe dni


strony www Lębork
Polityką plików cookies. UWAGA: Jesteś świadkiem jakiegoś zdarzenia? Chcesz ostrzec lub poinformować innych o tym co się dzieje? Pisz reporter@lebork24.info, dzwoń: 607-797-602 lub skontaktuj się z nami przez profil facebook https://www.facebook.com/Lebork24