Lębork24

Wiadomości > Kultura > Już nie Brzydgoszcz

Już nie Brzydgoszcz

wyświetlony 554 razy
Change text size Save as PDF RSS

Lęborscy przewodnicy zachęcają do wyjazdu na przynajmniej dwa-trzy dni do Bydgoszczy. Okazją owego odkrycia miasta był II Ogólnopolski Zlot Przewodników Turystycznych w Bydgoszczy w dniach 21-23 września br. Dawniej nie figurujące w niektórych przewodnikach po Polsce miasto z uwagi na nieatrakcyjność turystyczną, jak podpowiada Ireneusz Krawiec, szef lęborskich przewodników, uczestnik zlotu, dzisiaj przeciwnie: niegdysiejsze  żartobliwe a złośliwe określenie Brzydgoszcz już jest całkiem passe.

- Prawda, całkiem nieaktualne – mówi Małgorzata Pawłowska z klubu Kahel z grupy lęborskich uczestników . – I bardzo dobrze, iż koło bydgoskie organizuje zloty dla przewodników, żeby ci, poznawszy miasto, mogli z całym przekonaniem zachęcać turystów do jego zwiedzania. Jestem zachwycona Bydgoszczą, tak jak innym miastami, jak Wrocław czy Łódź po rewitalizacji. Dodam, że organizacja zlotu na wysokim poziomie. Nasza grupa lęborska była najliczniejsza.

Program, bogaty i ciekawy, przygotowali: Wanda Pietrzykowska, Adam Chyliński, Jerzy Bitner, Bartosz Masiełajć i Leszek Umiński. Komandorem zlotu był Tadeusz Frymark.

Piątkowe referaty z prezentacjami wizualnymi na otwarcie zlotu przygotowali: Janusz Umiński, Kinga Puchowska i Robert Grochowski. Prelekcję Janusza przedstawił kol. Leszek Umiński, snując historię przewodnictwa turystycznego w regionie bydgoskim w latach 1950-2013. O idei Szlaku Wody, Przemysłu i Rzemiosła TeH2O, czyli turystyce industrialnej i jej realizacji mówiła kol. Kinga. Szlak TeH2O w Bydgoszczy to T jak technika, H jak historia i O jak dwa razy opowieść. Szlakiem zarządza Muzeum Okręgowe, a rozsławia Święto Szlaku TehoFest, organizowane każdego września przez Miejskie Centrum Kultury. Szlak obejmuje muzea, m.in. Muzeum Wodociągów z Wieżą Ciśnień, muzeum Kanału Bydgoskiego, Muzeum Farmacji (to dawna Apteka pod Łabędziem), Muzeum Fotografii, Muzeum Mydła i Historii Brudu, które prawdopodobnie bije rekordy popularności, galerie, Spichrze nad Brdą z wystawami, obiekty przemysłowe: dawną Gazownię Miejską, jedną z pierwszych w Polsce, Fabrykę Obrabiarek do Drewna, Warzelnię Piwa Bydgoszcz z browarem restauracyjnym, introligatornię, Barkę LEMARA – pływające centrum kultury. W efekcie w mieście przemysłowym obszary, wydawałoby się nieciekawe, stają się atrakcjami turystycznymi.  Z kolei dr Robert Grochowski, archeolog pełen pasji, ciągle z zachwytem opowiadał o niezwykłym i bardzo cennym świeżym znalezisku. Świeżym, bo tegorocznym. W trakcie badań archeologicznych przy przebudowie posadzki prezbiterium Katedry św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy odkrył 2 stycznia wraz ze współpracownikami największy skarb w dziejach miasta: 700 artefaktów srebrnych i złotych, w tym 486 złotych monet z k. XVI i 1.poł. XVII i nieco biżuterii. Najmłodsza moneta: dukat Zjednoczonych Prowincji Niderlandzkich z 1652 r. wskazuje na czas zakopania skarbu: potop szwedzki. Na tzw. rynku jeden taki dukat wart jest 648 zł, czyli całość na chwilę obecną to 8-10 mln zł. Prawdopodobnie właściciel, jakiś kupiec, ukrył go w kościele z obawy przed Szwedami i musiał zginąć, bo po kuferek nie wrócił. Ten skarb mogliśmy podziwiać po południu. Oprowadzał nas po mieście kol. Leszek, zaś wieczorem – Bartosz Masiełajć. Tę nocną wycieczkę skróciła nagła wichura z diametralną zmianą pogody z upału na ziąb.

Bydgoszcz bardzo zyskuje na urodzie dzięki obecności wody: rzeki, kanałów, fontann i dzięki renowacji secesyjnych, eklektycznych i różnych neostylowych  kamienic. Uroku przydają też tramwaje, te starego typu. Nad kanałem Brdy nie opodal muzeum na trawniku w stylu angielskim porozkładali się wypoczywający. Aż zazdrościć, że w ten upalny dzień nie można było wziąć z nich przykład.

W sobotę odbyła się wycieczka do Koronowa, Wierzchlasu, Wymysłowa, Fojutowa, do rezerwatu Jeziorka Kozie i Piły celem poznania atrakcji bliskiej okolicy. Oprowadzał zlotowców Grzegorz Myk, też z bydgoskiego koła.

Niedzielne dopołudnie, również słoneczne, wypełniono spacerem po Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku nie opodal Bydgoszczy i Ostromecku, gdzie zlot zakończono.

Bazylika Wniebowzięcia NMP w Koronowie, gotycka z XIII/XIV w. wiążę się z dziejami opactwa cystersów, którzy z chwilą przybycia w 1289 r. zaczęli stawiać przyklasztorny warowny kościół, zaczynając od wzniesienia prezbiterium. Siedem przęseł trójnawowej budowli i siedem kaplic gotyckich wzdłuż nawy północnej świadczy o rozmachu projektanta i budowniczych oraz o dobrej organizacji, gdyż już w połowie XIV w. budowę zakończono. Niestety, bazyliki nie ominęły tragedie: pożar, krótka okupacja Krzyżaków, którzy kilka kilometrów pod Koronowem stoczyli zaciętą bitwę z wojskami polskimi i przegrali, najazd Szwedów. Dopiero w końcu XVII w. odbudowano kościół, przydając wnętrzu charakter barokowy, bardzo wyrafinowany i barwny. Po kasacie zakonu na początku XIX w. kościół przekazano parafii.

Most kolejki wąskotorowej na Brdzie pod Koronowem, najwyższy w Europie: 18 m od lustra wody, 120 m długości, okazał się b. fotogeniczny, także kładka rowerowa tamże. Most jest w rejestrze zabytków.

Inną atrakcją okolicy jest ponury jak z bajek amurskich rezerwat cisów w Wierzchlasie. Założony przed 1827 r. i już wtedy pod ochroną, objęty został ścisłą ochroną prawną w 1956 r. Rezerwat Leśny Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego liczy ok. 4 000 drzew. Jest drugim takim w Europie. Niestety, nie chce się reprodukować. Dlatego imienia malarza, ponieważ lubił tu pracować i nazywał „świętym gajem”.

Kolejną atrakcją ziemi bydgoskiej jest prywatne Muzeum Indian Północnoamerykańskich im. Sat-Okha w Wymysłowie k. Tucholi, oryginalny autorki pomysł samego Sat-Okha (Długiego Pióra), Stanisława Supłatowicza, półkrwi Indianina z plemienia Szaunisów, pisarza i żołnierza AK. Założył je w 2000 r. przy wsparciu osób z Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian. Prowadzi je teraz wielbiciel Indian Jan Kłodziński. Pięknie ze szczegółami opowiadał o Sat-Okhu, tworząc wzruszającą relację o życiu prawdziwego bohatera. W muzeum część przedmiotów jest oryginalna, część przez niego przywieziona. Cenny łuk liczy 300 lat, jeden mokasyn i nóż należały do brata Sat-Okha.

W sobotnie popołudnie zlotowcy zaliczyli: „akwedukt” w Fojutowie i rezerwat Jeziorka Kozie, po których pływają zadrzewione wysepki. Po drodze oglądano krajobraz po huraganie ubiegłorocznym, już uporządkowany, ale przygnębiający stratami przyrody.

Biesiadę przewodnicką odbyto w Górniczej Wiosce borowiacko-śląskiej w Pile Młynie k. Tucholi już po zwiedzeniu terenu kopalni z jej atrakcjami. Kopalnię węgla brunatnego Montania w lesie nad Brdą odkryli archeolodzy niedawno. Działała w latach 1850-1939. Po terenie oprowadzały: Zuzanna Stołowska i Weronika Osowska. Na dłużej przystanęliśmy przy makiecie terenu autorstwa Roberta Grochowskiego.

Biesiadę uatrakcyjnił śpiewem i akordeonem Marcin Kiedrowski z Kaszub. Imprezę prowadził Wojciech Weyna, prezes Stowarzyszenia „Buko”.

W niedzielę wycieczka krajoznawcza objęła Leśny Park z jego przyrodniczymi atrakcjami oraz cudowną Kolekcję Zabytkowych Fortepianów im Andrzeja Szwalbego w barokowym Pałacu Starym vel Myśliwskim w Ostromecku. Oprócz fortepianów wiele pianin przeróżnej produkcji, kształtów i melodyjności, w tym także pianina dziecięce, prawdziwe cudeńka pochodzi z różnych krajów świata.. Kolekcja utworzona w 1978 r. z inicjatywy dyrektora Filharmonii Pomorskiej Andrzeja Szwalbego przeniesiona została z gmachu filharmonii do Ostromecka w 2000 r. Instrumenty prezentował z dużym znawstwem Andrzej Gawroński. Są one pięknie wyeksponowane w barokowych wnętrzach. Spacer po parku zakończono zwiedzeniem klasycystycznego Pałacu Nowego.

W powrotnej drodze lęborczanie zwiedzili Muzeum Ściśle Tajne we wsi Tryszczyn za Koronowem. Jest to prawdziwy schron przeciwatomowy z 1958 r., 50 pomieszczeń 4 m pod ziemią specjalnie zabezpieczonych dla sztabu kryzysowego vipów z Bydgoszczy. Warto, by zobaczył to każdy, kto tego jeszcze nie widział. Oprowadzał nas Krzysztof Raszeja, znawca tematu. Podał namiar na muzeum: Tajne muzeum.pl

Proponuję lęborczanom i nie tylko zrealizować w jakiś pogodny weekend podobną marszrutę. Nie będą zawiedzeni, wręcz przeciwnie.

Tekst i fot. Iw. Ptasińska

6 komentarzy:
Jana pisze:
18:09 06.10.2018 r.

"Cudze chwalicie ,swego nie znacie " -ile jest prawdy w tym stwierdzeniu...
Jeździmy po Europie i świecie w poszukiwaniu ciekawych miejsc ,a tu u nas ,stosunkowo niedaleko ,jest wiele miast i miasteczek ,które zasługują na uwagę .
Dziękuję za odkrycie uroków Bydgoszczy i okolic.

Wiesiek pisze:
20:25 08.10.2018 r.

Dawno nie byłem w Bydgoszczy, pamiętam ją jako ponure miasto. Typowa przemysłówka. Może czas się wybrać i spojrzeć jeszcze raz.

Mirka pisze:
23:06 10.10.2018 r.

Byłam w Bydgoszczy kilkakrotnie /mieszkała tam moja rodzina / i nie podobała mi się. Dobrze, że chociaż część dzielnic była zielona.Po twojej relacji stwierdzam, że powinnam odwiedzić ją znowu i zmienić zdanie o kamiennym mieście.

Elżbieta pisze:
15:39 10.12.3621 r.

Iwonko, pieknie napisałeś o Bydgoszczy ja byłam kilka razy i za każdym razem odktywam w tym mieście coś nowego. Bydgoszcz to cudowne miasto- kto nie był niech od razu żałuje. Miasto łączy w sobie dwa miasta nad wodami: Wenecje i Amsterdam. Całe miasto podzieline jest akwenem, mostami, kanałami, śluzami, jazami, fosami i innymi urządzeniami wodnymi. W Bydgoszczy po Brdzie kursują tramwaje wodne, taxi wodne,łodzie, motorówki, kajaki.łodzie i.t.d. Dużym zainteresowaniem turystów cieszy się Wyspa Młyńska, która znajduje się w centrum miasta. Wyspa Młyńska w Bydgoszczy stanowi od wielu pokoleń natchnienie dla licznych artystów, turystów, mieszkańców. Przy Wyspie Młyńskiej znajduje się Bydgoska Wenecja. Bulwary nad Brdą to nie zapomniany spacer wśród zabytkowych budynków w otoczeniu rzeki, mostów, kanałów, śluz. Zabytkowe zbożowe spichlerze o konstrukcji szachulcowej robią ogromne wrażenie. Piękna śrdniowieczna starówka z ciekawą architekturą. Kościól św. Marcina i MIkołaja to bydgoska fara, budynek z XV/XVI wieku. Dalej kościól p.w. Świętej Trójcy budynek sakralny z pocz. XX.Piękne mosty w tym Most zakochanych. Nad Brdą znajduje się zabytkowy zwodzony most z XIX w, a Most Uniwersytecki to dzieło inżynieri XXI wielu. Podwodny most zimowy podwójny most kolejowy. Przechodzący przez rzekę - linoskoczek nad Brdą w centrum miasta. Ciekawa kładka im. K. Klęczona nad rzeką Brdą. Bydgoskie Śluzy z różnych okresów . W Bydgoszczy nad Brdą w centrum miasta znajduhe się nowa Marina oraz przystań rzeczna do cumowania jednostek pływających takich jak tramwaje wodne, jachty, motorówki. Kanał Bydgoski łączy również Odrę z Wartą. Na wyspie Młyńskiej mamy ciekawy pomnik krzeseł i warto zobaczyć Muzea sztuki nowoczesnej ,zbiory Leona Wyczółkowskiego , Galerie , inne muzea,operę pomnik- Króla Kazimierza Wielkiego i inne ciekawe pomniki. Bydgoszcz to miato zwrócone twarzą do rzeki, jest jednym z niewielu polskich miast, któremu udało się dobrze wykorzystać nadbrzeże, znaleźć właściwą relację między miastem a wodą. Woda- to przede wszystkim pieknie wijąca się przez miasto, przecinająca śródmieście Brda. Ale to także Wisłą, która zakręca przy wschodnich rubieżach Bygdoszczy. I kanał- najstarszy czynny śródlądowy kanał w Polsce. Bardzo lubię Bydgoszcz za jej największy atut: rzekę pięknie przecinającą centrum . Rzeka to prawdziwy skarb dla miasta. Wiedzą o tym berlińczycy, londyńczycy czy paryżanie. W swojej malowniczości: zakrętach, zieleni wzdłuż brzegów i wyspą, Brda jest piekniejsza od Tamizy czy Sekwany. Miasto posiada swój niepwtarzalny urok.

Nata pisze:
15:30 20.10.2018 r.

Prześliczne miasto warto pojechać poznać sliczne

Maria pisze:
08:07 24.11.2018 r.

Kolejna atrakcja przewodnicka...to Bydgoszcz.Ja przejeżdżam jadąc do Torunia często myślałam, czy nie odwiedzić tej Bydgoszczy i chyba tak zrobię.Dzieki za reklamę.


Dzisiaj jest:
Monday, 10 December 2018 r.
Imieniny:
Danieli, Julii, Eulalii
strony www Lębork
Polityką plików cookies. Z OSTATNIEJ CHWILI: Zawalił się budynek (pustostan) przy ul. Głowackiego - tzw. stara rzeźnia. Strażacy przeszukują obiekt, czy nie ma osób pod rumowiskiem.