Lębork24

Wiadomości > Wydarzenia > Oddział się nie...

Oddział się nie "wali", a lekarze nie "wykitują"

wyświetlony 4073 razy
Change text size Save as PDF RSS

Czy w lęborskim szpitalu brak lekarzy na oddziale położniczo-ginegologicznym? Nasza czytelniczka zwróciła się do nas z prośbą o interwencję. Jej zdaniem lekarzy jest za mało i są oni przepracowani, co zagraża życiu i zdrowiu pacjentek. Dyrekcja szpitala stwierdza natomiast, że problemy kadrowe są, ale zdrowie pacjentek, to priorytet dla personelu tego oddziału.

- Pisze do Państwa z prośba o pomoc i interwencje, gdyż nie wiem gdzie mogłabym sie juz zwrócić – pisze nasza czytelniczka, dane do wiadomości redakcji. – Otóż jestem pacjentka Oddziału Położniczego. Bardzo mnie niepokoi obecna sytuacja na tym oddziale. Od listopada nie ma tam wieloletniego ordynatora. W grudniu leżałam na oddziale i prawie przez cały okres pobytu miał dyżur tylko jeden lekarz (na drugim stopniu powinno być  dwóch) przez 4 doby. Był bardzo zmęczony. Z innymi pacjentkami czułyśmy sie bardzo zagrożone. W nocy jedna z koleżanek krwawiła i pielęgniarki nie mogły dobudzić dyżurującego lekarza. Po 4 dobach myślałam, ze doczekam sie jakiejś informacji o moim stanie zdrowia i będzie jak zwykle dwóch lekarzy... Niestety przyszedł ten sam lekarz na kolejne 5 dni pracy. Tak nie powinno być, to nie jest bezpieczne dla pacjentek.

Jak pisze dalej nasza czytelniczka, pacjentki próbowały dodzwonić sie do dyrekcji szpitala, ale dostały odpowiedz, ze pani dyrektor jest na urlopie.

- Oddział sie wali, a pani dyrektor wyjeżdża na urlop? – pisze czytelniczka. – W tej sytuacji pojedziemy z innymi paniami rodzic w Kartuzach.

Na odpowiedź szpitala musieliśmy niestety czekać kilka tygodni.

- Cieszy nas troska naszych Pacjentek o stan zdrowia personelu i funkcjonowanie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego – stwierdza Marta Frankowska, Naczelny Lekarz . Od razu spieszę wyjaśnić, że życie i zdrowie naszych Pacjentek jest dla nas wartością najwyższą. Dokładamy wszelkich starań, aby nie czuły się one zaniedbywane.

W piśmie od Naczelnego lekarza czytamy, że od listopada Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym nie kieruje już dotychczasowy Ordynator. Ustąpił on ze stanowiska na własną prośbę, rezygnując ze współpracy z szpitalem. Powód tego odejścia, to indywidualna sprawa zainteresowanych stron. Obecnie Lekarzem Kierującym Oddziałem jest dr n. med. Mirosław Niewolin i pomimo niewielkich i przejściowych problemów kadrowych Oddział Ginekologiczno-Położniczy dobrze prosperuje.

- Co do obecności lekarzy na porannych obchodach, zdarzają się wizyty jednoosobowe – dodaje Marta Frankowska. – Spowodowane jest to koniecznością pracy w sali operacyjnej, gdzie inne pacjentki wymagają zabiegów operacyjnych, bądź wykonania cięcia cesarskiego. Zdarzyć się również może, że cięcia wykonywane są nocą, podobnie jak nocą odbywają się porody, co może utrudniać kontakt telefoniczny z lekarzem dyżurującym. I nie jest to w żadnej mierze problem z dobudzeniem dyżuranta. Kolokwialnie mówiąc, ani oddział się nie ,,wali", ani żaden z naszych lekarzy nie ,,wykituje" pełniąc dyżur. Cały czas pracujemy nad zwiększeniem obsady lekarzy ginekologów i położnych pracujących w Oddziale. Do tego czasu możemy zapewnić, że bezpieczeństwo Pacjentek i nowonarodzonych dzieci jest w pełni zachowane.

Adam Reszka

45 komentarzy:
Karina pisze:
15:16 24.04.7371 r.

Cieszy mnie optymizm wypowiadajacych sie o szpitalu, ale myślę że pani ktora zglosila problem nie wymyśliła go sobie.

Hania pisze:
15:16 24.04.8542 r.

Z tego co się do liczyłam leżąc na Oddziale w grudniu, pracuje tam co najmniej 7 lekarzy, więc nie wiem skąd ta obawa że dyzuruje tylko jeden z nich

Pacjentka pisze:
15:16 24.04.9633 r.

Prawda jest taka że większość lekarzy, położnych i pielęgniarek ma się nie wiadomo za co. W czasie ciąży dwa razy byłam skierowana na patologie ciąży przez ginekologa prowadzącego, z czego tylko raz zostałam przyjęta i to właśnie przez dr. Niewolina bardzo miły lekarz dbający o pacjentke. Natomiast gdy pojechałam na porodówkę to siedziałam już krwawiąc na ławce około 15 minut, poczym szanowna pani położna otworzyła drzwi i stwierdziła że przyjemnie mnie do sali porodowej, ale jeśli nie będzie pełnego rozwarcia to powrócę spowrotem na korytarz...miałam przodujące łożysko, ale co ich to obchodzi przecież... I to jest dbanie o dobro pacjenta brązowo

Jola pisze:
19:48 10.01.2018 r.

Opisać to szeroko w mediach,żyją za Nasze pieniądze!!!

Maciej pisze:
19:54 10.01.2018 r.

Mogłaby Pani to rozwinąć?? " za nasze pieniądze"

Jagoda pisze:
19:50 10.01.2018 r.

Jak lezalam na ginekologi to prawda bylo ich chyba z 7 lekarzy to ciekawe

Marta pisze:
19:56 10.01.2018 r.

Też jestem w ciąży i również boję się naszego oddziału i zastanawiam się czy nie rodzic w innym szpitalu położne są okropne nie mile obrazone lekarze niektórzy normalni a niektórzy to nawet zwierząt nie powinni badać mowa o Pani Doktor okropna kobieta nigdy więcej nie pozwolę żeby mnie badala
Boję się porodu w tym szpitalu już raz rodzilam koszmar czułam się jak zarznieta swinia lekarze się kłócili jeden chciał cesarke drugi pchal na brzuch żebym urodziła i tak się meczylam 11 godz potem przetaczana krew i długie dochodzenie do siebie
Ktoś powinien wziąść się za cały oddział polozniczo ginekologiczny żeby my przyszłe matki czuły się bezpieczne o swoje życie i dziecka

Beata pisze:
20:40 10.01.2018 r.

Polecam Miastko

iza pisze:
21:11 10.01.2018 r.

pracuję w tym szpitalu 25 lat rodziłam w nim 3 razy i jest tam tylko jedna położna niemiła, W Miastku Warszawie czy Lęborku wszędzie trafimy nas kogoś złego w innych zawodach też. Lekarzy brakuje ale położne to raczej osoby bliskie emerytury średnia wieku jak w moim oddziale ok.48-9 lat. Niedługo szpital zamkną z powodu braku personelu. Każdy ma dość nagonki na siebie z powodu jednej czarnej owcy.

Ja pisze:
22:58 10.01.2018 r.

Prosze pojechac do wejerowa. Jestem zadowolona z obslugi i polozne super.

Monika pisze:
20:32 10.01.2018 r.

Ja leżałam tez w grudniu a dokładnie od 28 i był ciągle tylko jeden lekarz a właściwie wogle go nie było , przyszłam na oddział z martwą ciąża w 17tc. I dostałam leki na wywołanie porodu i rodziłam normalnie na sali i tylko położna przychodziła co jakiś czas a lekarz wogle się nie kierował.

Beata pisze:
20:38 10.01.2018 r.

Ja natomiast urodziłam tam 8 lat temu i nigdy nie zapomnę słów w momencie parcia, które dzwonią mi nadal w uszach. " Przyj kurwa bo zabijesz to dziecko" To był cud że syn urodził się zdrowy. Miał 7 punktów a parlam przez 5 godzin i 40 minut!

ewa pisze:
16:09 11.01.2018 r.

Moja corka rodzila w tym szpitalu 3 dziecko i tak ja wymeczyli ze juz niemiala sil jeden z lekarzy krzyczal ze dziecko sie dusi robimy cesarke w ostatniej chwili zrobili cesarke mial tylko 4 punkty powiedzieli corce ze dziecko nie bedze widziec slyszec i tp.przezylismy szok ale naszczescie nie jest tak jak nasi lekarze twierdzili diecko rozwija sie dobrze dzieki bogu dlatego szpital w leborku schodzi na psy ...

KTOS pisze:
21:13 10.01.2018 r.

Ja natomiast jak rodziłam całkiem nie dawno to miałam dwie położne jedna bardzo miła a druga strasznie wredna, była tak bezczelna że podczas mojego parcia stwierdziła że wstrzymuje poród a druga mówiła że główka mi już wychodzi masakra do tego komentarze typu że ona ma dość że się zwalnia albo idzie pracować na inny oddział MASAKRA

Rodząca pisze:
18:28 11.01.2018 r.

Jak bym widziała swój poród
Identyczna sytuacja,również szpital Lębork

Anika pisze:
21:27 10.01.2018 r.

Rodzilam dwukrotnie i naprawde nie mam na co narzekac. Pierwsze dziecko 14godz na porodowce ale byly 2 polozne bardzo w porzporzadku, jakas stazystka ktora mnie trzymala za reke bo bardzo sie balam i dwoch lekarzy z czego dr Wa... Byl chwile popatrzyl ze ok i poszedl. Pani dr Krysa bardzo mila swietnie mnie zszyla. To bylo w 2012 rodzilam tez dwa lata temu core i niestety trafilam chyba na gorsza polozna. Ze swojej pracy sie super spisala bo byly komplikacje a dziecko zdrowe, ale nie byla mila. Moim zdaniem najgorszy jest oddzial noworodkowy. Panie pielegniarki co maja pomagac mlodym mama w wiekszosci przemadrzale i wredne. Raz trafilam na przemila baneczke, byla dla mnie jak aniol bo juz dostawalam depresji ze jestem beznadziejna matka i sobie nie poradze.

Pacjentka pisze:
21:38 10.01.2018 r.

To prawda oddział schodzi psy. Moje dziecko będzie miało.do końca życia problemy ze zdrowiem bo lekarze kłócili się przy moim łóżku czy wywoływać.czy nie...czy za małe dziecko czy nie... leżałam przerażona zaryczana bo mówili o moim dziecku jak o rzeczy...Porod był ciężki lekarz się średnio interesował naszym stanem ...położna była okropna ! Kupę lat tam pracuje mała niska blondi stara rura !! Zachowywała się jakby nigdy nie rodziła... Zszyla mnie tak że po tylu latach czuje czasami dyskomfort w okolicach zszycia zrobiła mi tzw bliznowiec...A.dziecko moje jest niepełnosprawne. Podobnie koleżanki synek...rodzila podobnie jak ja ledwo uszla z życiem i to z winy lekarzy..Dziecko jest roślinka do dziś !!!! Taki mamy kochany szpital !!!!!

Ola pisze:
21:53 10.01.2018 r.

Ja urodziłam 3 tygodnie temu i nie wspominam dobrze tego szpitala. Położne mile bez zarzutu ale lekarze fatalni (chamscy).

mieszkaniec pisze:
22:01 10.01.2018 r.

Pamiętacie ostatnie wybory jak Maciej Szreder z Teresą Ossowską-Szara pod szpitalem obiecali zrobić porządek. No i zrobili... Dyrektor Sapiński odszedł, pani Szara została Starostą (szpital jest powiatowy), a pan Szreder przewodniczącej Rady Miasta. Efekt ich 3 lat działalności widzimy powyżej...

Kris pisze:
13:54 14.01.2018 r.

Z tego co mi wiadomo to Pan Macjej Szreder był zbyt niewygodny dla niektórych polityków i zostalł odwołany z funkcji przewodniczącego rady, a szkoda. O Pani Szarej nie chce sie wypowiadac ale moze pokaze jak wyzyc z pensji personelu pomocniczego (sa to panie w kuchni, bufecie czy salowe), fajnie by było gdyby udostepniła opinii publicznej kwoty umów o prace...

Mama pisze:
22:16 10.01.2018 r.

Byłam przyjmowana na trakt we wtorek o 16 do soboty lezalam, do soboty doktor lis był cały czas cala noc z wtorku na środę jak rodzilam i później tez przychodził wiec to prawda ze lekarze ciągle tam są bez przerwy. Pani doktor prowadziła moja ciążę masakra obiecała ze bedzie przy mnie cały czas ale jak zrobiły sie male komplikacje ani razu nie przyszła sprawdzić co i jak, gdyby nie doktor Niewolin mojego maluszka juz na świecie by nie było masakra z tym oddziałem juz nigdy więcej. Rodzilam od godz 19 do godz 14.30nastepnego dnia bo nie było anestezjologa do cesarki, śmiechu warte..

Xox pisze:
22:21 10.01.2018 r.

W lutym zeszłego roku w 33tc ciąży bliźniaczej trafiłam późnym wieczorem na oddział . Leżałam 12 godzin na porodówce ze skórczami powyżej skali .. urodziły przy mnie 2 kobiety . Jednemu dziecku co chwile zanikalo tętno . Młoda Pani doktor stwierdziła ,że to błąd w ktg. Nikt nie wezwal w nocy lekarzy do zrobienia cesarskiego cięCIA. CC zrobiono mi rano jak przyszła nowa zmiana . Dzieci z wrodzonym zapaleniem pLuc i sinicą. Lekarz przyszedł na salę pooperacyjna i poinformował mnie ,ze jeszcze 5 minut i macica by pękła . Nie wspomnę już o tym ,ze cięcie zrobione 10 cm niżej pierwszego . Dzięki szpital Lębork !

House pisze:
15:57 14.01.2018 r.

...jeśli zrobione 10cm poniżej pierwszego to znaczy, że pierwsze było trochę za wysoko

Ja pisze:
22:25 10.01.2018 r.

Starosta zajmuje się jedynie obsadzaniem na stolkach swoich znajomkow, nic poza tym :P

Tajemnicza pisze:
22:38 10.01.2018 r.

Przyjmował mnie lekarza 1 stycznia br . Badając mnie mówił że jest w pracy od 48h. Dramat obchód był raz dzienie , żeby czegoś się dowiedzieć musiałam dociekliwie dopytywac:) nie wspominając o pielęgniarce ktora podłączyla mi o jedna kroplowke za dużo

Ja pisze:
23:06 10.01.2018 r.

Kobiety jedzcie do wejherowa!!! Na patologi czysto. Polozne super. Lezalam od wrzesnia do listopada urodzilam 35 tyg ale niestety cc bo krwawilam w nocy. Zbiegli sie lekarze polozne anastazjolog byli mili. Tak samo patologie wspominam milo. Nie moglam wstawac robilam w basen inne pacjentki mnie rozumialy polozne baseny wnosily po mnie z ku...pą i wg wszystko w beke obracaly. Jestem mega zadowolona. Corka wczesniakoem ale 10 pkt dostala opieka nad dzieckiem jak i nademna superrr . Pobyt mino tresknoty wspominam super.

Emilia pisze:
23:15 10.01.2018 r.

Dr Lis i Niewolin...to wspaniali lekarze-widać że poświęcają się dla dobra pacjentek, ale sami nie dźwigną tego całego bagna. w koncu nastąpi zmęczenie materiału. to fakt, położne pozostawiają wiele do życzenia dlatego drugie dziecko rodziłam w Wejherowie. Tam nikt na mnie nie krzyczał i po urodzeniu maluszka nie stresował tylko pomagał. w Wejherowie na porodówce cały czas były ze mną 3 osoby. a w lęborku niestety 1 położna na 2 rodzące

Mamuska pisze:
23:24 10.01.2018 r.

Jedyną wspaniała położna w tym szpitalu jest pani Ania która odbierała mój poród,wspaniała kobieta o wielkim serduszku,pomogła wytłumaczyła mimo że rodziłam prawie dwa dni a moj potod bedzie pamietala bardzo dlugo taki koszmarny byl.lekarza nie zobaczyłam ani razu ..
Kiedy poprosiłam inna położna o znieczulenie ta stwierdziła że nie ma u nich takiego czegoś ponieważ żaden anestazjolog nie przyjdzie i nie będzie czekał ze mną nie wiadomo ile abym urodziła ...umieralam tam z bólu prawie ..
Ktoś powinienem się tym zainteresować /

ddd pisze:
07:58 11.01.2018 r.

po przeczytaniu odpowiedzi szpitala i komentarzy pacjentek nie zdecydowałabym się na rodzenie w Lęborku

Zalamana pisze:
09:26 11.01.2018 r.

To jest dramat ja mam termin za 43 dni i zastanawiam sie gdzie rodzic bo to co sie dzieje na leborskiej porodówce mrozi krew w żyłach :-/ kobieta w takim stanie powinna myślec o sobie i dziecku a nie zastanawiać sie czy trafi na dobry humor położnych i pielęgniarek albo na wyspanego i wypoczętego lekarza? To jest obłęd :-/

marion pisze:
18:15 16.01.2018 r.

Kartuzy.Wejherowo,Słupsk proponuje w jednym z nich

me pisze:
10:04 11.01.2018 r.

Ja się zastanawiam, jak ten szpital jest przyjazny dziecku??? Taką tabliczkę ma na murze. Nie jest ani przyjazny dziecku, ani matkom! Rodziłam tam już dawno temu i to był koszmar i trauma. Położna karząc mi wchodzić na łóżko powiedziała że patrzeć nie może jak wchodzę na łóżko bo ruszam się jak krowa, w trakcie porodu układała pasjansa a na końcu jak za dużo się ruszałam na łóżku to przywiązała mnie pasami bo pościel zrzucałam. Lekarz bladą twarz widziałam raz w drzwiach... Nic dobrego mnie nie spotkało na tym Oddziale.

Gość pisze:
12:45 11.01.2018 r.

Czytam te posty i włos mi się jeży na głowie, bo mam mieć tam za trzy miesiące poważną operację ginekologiczną. Naprawdę jest aż tak źle????

ja pisze:
13:12 11.01.2018 r.

Myślę, że nikt dla żartu to nie opisuje swoich przeżyć, ale aby przestrzec innych.. .

Paulina pisze:
20:58 11.01.2018 r.

Mnie wysylaja na operacje do Gdanska na Kliniczna bo nie ma tylu lekarzy na 2 oddzialy

ddd pisze:
13:59 11.01.2018 r.

w ogóle co to za słownictwo: "lekarze nie wykitują", tak się wypowiadają osoby pełniące funkcje kierownicze w szpitalu?

miodek pisze:
15:06 11.01.2018 r.

Kit wciskają i tyle :-)

angiula pisze:
15:28 11.01.2018 r.

Rodziłam 4 razy w tym szpitalu 3 razy mi się trafiło że odbierała poród ta sama położna Pani Bożenka jestem bardzo zadowolona z niej bardzo miła i wesoła kobitka.Co innego położne na oddziale były 2 takie wredne że masakra.Zero podejścia stwierdziły że to moje 4 dziecko a se nie radze bo je poprosiłam o dokarmienia synka a czy to moja wina że mój pokarm mu nie wystarczał.Są tam też bardzo miłe położne co nawet w nocy zaglądają i pytają się czy coś boli ,jak się czuje.

Paulina pisze:
20:56 11.01.2018 r.

Ja rodzilam jedna corke w Gdansku na Zaspie i zlego slowa nie moge powiedziec o patologii ciazy (gdzie byla przeniesiona na ginekologie) ani o porodowce a tym bardziej o polozniczym... w Leborku rodzilam w maju 2017 na patologii lezalam krotko bo od 00:00 do 9:15 ale polozna super kobieta, co prawda na porodowce polozne byly 2 jedna wredna a druga w miare ale tak mnie wykonczyly ze przy ostatnich 15 minutach to naprawde nie mialam sily wypchnac malej a lekarz dr. Niewolin to super lekarz i w czasie ostatniej fazy wszystko dopatrywal.. na oddziale polozniczym tez dbal... ale CALE SZCZESCIE NA ODDZIALE NIE MA DR. GRZYBOWSKIEJ... coto za kobieta jest... o matko kochana... szkoda ze dr. Renk zrezygnowal... tez super lekarz... mam nadzieje ze dr. Niewolin, dr. Lis, dr. Lewandowski i reszta nie zrezygnuja bobedzie tak jak w Slupsku ze trzeba bedzie do Ustki, Miastka czy Kartuz jezdzic rodzic... cyrk na kolkach sie dzieje w tym naszym szpitalu... ale zeby jeszcze zarzad zadbal o lekarzy to nieeee bo poco.. mozna wymienic kadre

Ola pisze:
23:50 11.01.2018 r.

Urodziłam w tym szpitalu zdrowe dziecko, mimo tego, że cała ciążę przelezalam prawie w szpitalnej sali. Jeżeli chodzi o lekarzy - fakt, dyżury pełnią lekarze po kilka dob, ale nie czułam się jakoś zaniedbana. Położne? Super kobiety, poza jedną gwiazdą, która jest tam (tak się zachowuje), za karę. Poród był ciężki, ale nie mogłam wymarzyc sobie lepszej położnej, jak na takie komplikacje. Wydaje mi się, że jak na normalny szpital, są to godne warunki i pracują tam ludzie, którzy znają się na swojej pracy. Na ilość pacjentek, które odwiedzają ten szpital, jedną, czy dwie opinie, nie są w stanie zepsuć tej reputacji. My, kobiety, musimy być świadome tego, że nie jesteśmy tam same, a to nie prywatna klinika, gdzie za pieniądze, ktoś nam będzie wchodził w dupe ;-)

Ola pisze:
00:14 12.01.2018 r.

A, co do dr Grzybowskiej, to źle zszyla mi szyjke, i nic się z tym zrobić nie da ;-)

Lolaaa pisze:
11:52 12.01.2018 r.

Rodzilam w zeszlym roku .Na początku porod przebiegal normalnie po 4 godzinach od przebicia wod plodowych pojawily sie skurcze,nastepnie podłączyli mi kroplowke byly mocniejsze,ale rozwarcia w dalszym ciagu brak.Nagle zaczelo byc zle ktg o czym polozna informowala lekarza dr.Grz pani dr stwierdzila,ze to ktg zmienne i jest okej.Kazala podkrecic kroplowke skurcze byly mocniejsze a rozwarcie po 9 godzinach dalej takie same.Stwierdzila,ze bd cesarka trwaly przygotowania nagle sie wrocila,ze jednak mnie zbada i ze bd porod naturalny po ok godzinie ktg bylo coraz gorsze wiec znowu zapadla decyzja o cc. Przy porodzie padl tekst"o boze jak pozawijane". To byl mój pierwszy porod,ktorego nie wspominam najlepiej nie chodzi tu o bol bo prawda jest,ze kobieta zapomina,ale ten cholerny strach o dziecko...bezradność bo przdciez myslisz,ze wiedza co robia.Dlugo tego nie zapomne tego lęku.Okropne uczucie,gdy widzisz ze cos sie dzieje,ze inni wiedza ale nic nie robia tylko czekaja kolejne kilka godzin bo moze bd lepiej. Anestezjolog i ze spol rewelacja!super lekarz,mily wszystko tlumaczyl panie tez super. I oczywiście polozna,ktora towarzyszyla mi od poczatku nie pamietam nazwiska chyba pani Ania,blond wlosy do ramion cudna kobieta!z powolania gdyby nie ona dawno bym tam padla.potem na zmiane przyszla jakas inna krotkie wlosy blondynka szczupla,ale tylko mnie przebierala do cc i podlaczala kroplowki bo byla zmiana personelu.Trafilam na super polozna,ale lekarz tragedia :( po porodzie z opieka bywalo roznie byla jedna fajna pani chyba miala na imie Miroslawa super pomocna reszta srednio.Fakt slyszalam wiele od znajomych na temat porodow i chcialam do wejherowa,ale dwie doby przed porodem trafilam do szpitala do nas i postanowilam zaufac. Perosnel pozsotawia duzo do zyczenia,ale nie mozna mierzyc wszystkich jedna miara bo sa tez mile osoby z powolania. Dr Lis rewelacja to on zostawil mnie na oddziale i wykryl nieprawidlowosci(a bylam dwa dni szybciej inny lekarz mnie badal jakis mlody i ciaza ksiazkowa). Mysle,ze wszedzie znajdzie sie jak juz ktos wyzej wspomnial czarna owca,przez ktora wszyscy sa wrzucani do jednego worka. Mysle,ze drugi porod jeski wgl sie zdecyduje raczej nie bd w Leborku chociaz i tak kamien z serca mi spadl jak przeczytalam ze dr.G. juz nie ma na oddziale! Jednej czarnej owcy mniej!

karo pisze:
10:39 14.01.2018 r.

wszystkie przypadki naruszania praw pacjenta można zgłaszać do biura Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie

https://www.bpp.gov.pl/

karo pisze:
10:46 14.01.2018 r.

dodam, że Rzecznik Praw Pacjenta nie jest tożsamy z pełnomocnikiem do spraw pacjenta działającym w szpitalu; pełnomocnik to przedstawiciel szpitala a rzecznik jest organem zewnętrznym; osobiście uważam, że lepiej zgłaszać zastrzeżenia organowi zewnętrznemu; Rzecznik Praw Pacjenta może wszcząć postępowanie dotyczące zbiorowego naruszania praw pacjentów

lidka pisze:
14:12 05.02.2018 r.

A co miała powiedzieć? Przecież nie powie, że jest beznadziejnie, że nie ma kto leczyć. Od tego jest, żeby udawać, że jest dobrze. Dziwię się tylko ludziom, że wylewają żale na forach, zamiast coś z tym zrobi,ć formalnie.Zgłosić do prokuratury, NFZ itp.


strony www Lębork
POD NASZYM PATRONATEM: I Festiwal Smaków FOOD Trucków (Lębork, pl. Pokoju, 21-22 kwietnia godz. 12-21), Wybory Małej Miss gm. Cewice (Dom Kultury w Maszewie Lęborskim, 21 kwietnia godz. 17), IX Ogólnoposki Festiwal Tańca (Lębork, ul. Piotra Skargi, hala widowiskowa, 27 kwietnia, godz. 10) Przedmajówkowy koncert popowo rockowy (Cewice, Gminne Centrum Kultury, 29 kwietnia godz. 18)